, Hotele robotnicze Warszawa 

Hotele robotnicze Warszawa

Oglądasz wypowiedzi wyszukane dla hasła: Hotele robotnicze Warszawa




Temat: Gazu nie ma, ludzie koczują w urzędzie
Gazu nie ma, ludzie koczują w urzędzie
Jeśli ZGN Śródmieście wziął się za te bloki, to z całą pewnością nie ze
względu na zagrożenia dla mieszkańców. W Śródmieściu jest moc złych instalacji
i bardzo kiepskich instalacji gazowych, gazowych piecyków, które mają po 50
lat. Rozwalone, skorodowane i wszechobecne. Są wszędzie tam gdzie stoją domy
pamiętające odbudowę Warszawy. W tych domach sprzedaż mieszkań wstrzymano.
Miasto chyba czeka aż najemcy wymrą. Urzędnicy twierdzą, że nie mają obowiązku
sprzedaży. To może chociaż mają obowiązek do remontów. Na co czekają? Na
eksplozje? Na to, że najemcy będą przeprowadzali remonty w mieszkaniach,
których nigdy nie będą mogli wykupić? Remontowali na własny koszt przez przez
wiele dziesięcioleci. Wszystko w nadziei, że tu właśnie spokojnie spędzą
starość. Kto odmawia wbrew, obowiązującemu prawu, sprzedaży mieszkań, ten jest
zobowiązany do przeprowadzania na czas remontów. Zagrożenie na tych ludzi
sprowadził sam ZGN. A swoją drogą, to tam jest niezła lokalizacja.
Udowodnienie, ze istnieje tam zagrożenie, mogłoby rzeczywiście skutkować
wysiedleniem tych ludzi do komunałek o jeszcze gorszych warunkach. Tam kiedyś
były hotele robotnicze. Teraz jest w Warszawie moda na hostele. Dobrze, ze
mieszkańcy dali znać o swoich problemach. Może przetrwają jeśli obecna ekipa
nie załapie się na następną kadencję.





Temat: Dlaczego młodych Polaków nie stać na kredyt mie...
Dlaczego młodych Polaków nie stać na kredyt mie..
Zaczynaliśmy w 1996 roku od 8m2 pokoju (w miejscowości 30km pod Warszawą) w hotelu robotniczym po roku przeprowadziliśmy się do 25m2 mieszkania ze wspólną łazienką gdzie zimą czasami temperatura spadała do 15 C w tym mieszkaniu mieszkaliśmy 7lat tam urodziło się nam dziecko jedyną jego zaletą było że czynsz był bardzo niski , cały czas zbieraliśmy na własne mieszkanie , w 2003 kupiliśmy dwupokojowe mieszkanie biorąc 45tys kredytu (który został przez nas całkowicie spłacony), obecne mając 38 lat kupuję segment o powierzchni 150m2 na który biorę 460tys kredytu cały czas posiadająć dwupokojowe mieszkanie które jest naszym dodatkowym zabezpieczeniem





Temat: Tanie hotele robotnicze wciąż działają w Warszawie
Tanie hotele robotnicze wciąż działają w Warszawie
CYTAT: "I chcą nas wyrzucić na bruk - żalą się lokatorzy. Za pokoje przestali
płacić kilka lat temu. Dług sięga kilkudziesięciu tysięcy złotych, ale jak
właściciel hotelu podaje sprawę do sądu, to ten umarza spłatę z powodu
kiepskiej sytuacji rodziny."

No granda po prostu... hołota siedzi w hotelu parę lat, NIE PŁACI GROSZA i
jeszcze ma czelność się "żalić"? Mam nadzieję, że zostaną jednak zmuszeni do
zapłacenia długu. Co to za sąd, który umarza sprawę
kilkudziesięciotysięcznego długu z powodu "trudnej sytuacji"??? Czy to Bareja
zza grobu się śmieje?




Temat: pensjonat w wawie?
pensjonat w wawie?
Szukam pensjonatu, hotelu w warszwie badz w jej okolicach. chcemy
zorganizowac slub z weselem, potrzebujemy okolo 15 -20 pokoi do spania, bo
czesc rodziny nie jest z Wawy. Ostatnio odnosze wrazenie, ze w warszawie nie
ma hoteli, pensjonatow z ogrodem i klimatem, albo hotel robotniczy albo
Sheraton. lagam pomozcie juz nie wiem gdzie szukac. dziekuje



Temat: Nocleg w Warszawie!!!
Oj bardzo ciężko znaleźć w Warszawie hotel poniżej 200 pln za
dobę :oSzukaj na obrzeżach. Ja kiedyś szukałam dla studenta
najtańszego noclegu i albo to hostel na Tamce, albo obskurne hotele
robotnicze. W końcu ulokował się tutaj:
www1.aon.edu.pl/zen2/index.php?option=com_content&task=view&id=446&Itemid=415

Niestety to jest daleko od Novum ale cena bardzo atrakcyjna - 120
pln za pokój dwuosobowy



Temat: Warszawa: PiSiackie getto dla biednych
Warszawa: PiSiackie getto dla biednych
W³adze Warszawy planuj± utworzenie specjalnego osiedla z lokalami
tymczasowymi dla ludzi eksmitowanych i nie maj±cych prawa do lokalu
socjalnego.150 osób mia³oby zamieszkaæ w 6 osobowych izbach w barakach,
bêd±cych wcze¶niej hotelem robotniczym.Na piatkowej sesji rady miasta
sto³ecznego Warszawy przedstawiciele w³adz udowadniali ¿e posuniêcie to
pozwoli na objêcie eksmitowanych fachow± opiek± i przywrócenie ich
spo³eczneñstwu.
Radny Wies³aw Drzewiecki z PiS przekonywa³ ¿e warunki w barakach s± i tak
lepsze ni¿ te, z których bêd± przenoszeni eksmitowani.
Andrzej Golimont z SLD przypomnia³ ¿e podobne getta dla ubogich tworzono w
Warszawie za czasów II RP. koñczy³o siê to stworzeniem wylêgarni
przestêpczo¶ci i patologii. Doda³ ¿e je¶li w kilku barakach zgromadzi siê
ludzi z rodzin patologicznych i z ró¿norodnymi problemami, to wyprowadzenie
ich z ciê¿kiej sytuacji stanie siê niemal niemo¿liwe, a nied³ugo trzeba
bêdzie postawiæ w okolicy posterunek policji.
Radna niezrzeszona Ewa ¦nie¿anka stwierdzi³a ¿e jest przera¿ona polityk±
socjaln± w³adz miasta, a tworzenie slumsów nazwa³a nieporozumieniem

www.lewica.pl/index.php?dzial=polska&id=3429



Temat: Krakow, Warszawa i mieszkania socjalne
Nic nowego nie mowili, w zasadzie to wszystko mozna przeczytac na naszej
stronie: ze niedobrze jest tworzyc duze skupiska, ze odbiera to szanse tym
ludziom na intergacje z reszta spoleczenstwa, ze generuje dalsze patologie itp
itd ...
Roznica jest taka ze w Warszawie sa gotowe baraki po hotelach robotniczych ktore
Kaczynski chce wykorzystac na lokale socjalne na tomiast w Krakowie towarzysz
Majchrowski chciaby je wybudowac. Ale najlepsze jest to ze w Warszawie pomyslowi
przeciwia sie SLD a w Krakowie PO i PiS :)
Swoja droga gdyby jakis "niezalezny" szmatalawiec zdobyl by sie na odwage zeby
opisac te sytuacje porownujac sanowiska na ten temat obu parti w Krakowie i
Warszawie to ukazaloby cala fikcje jaka jest polityka ...



Temat: Hotel pracowniczy Buków
To już chyba tylko ta noclegownia mi zostaje... naprawdę nic innego
nie widzę. Z góry założyłam na początku, że to musi być hotel
robotniczy, bo zawsze mieszkał w hotelach. Chyba jak dotrę na
miejsce to taksówkę wezmę po prostu. Ale czekam nadal na Wasze
podpowiedzi, bo w Warszawie będę dopiero pod koniec tygodnia.



Temat: Hotelowiec - ul.św.Wincentego 87
budynek zawsze stanowił własność m.st.Warszawy. W czasach gminnego epizodu
Targówka był pomysł odkupienia budynku przez gminę. Na szczęście tego nie
zrobiono, gdyż kolejna porcja kasy zniknęła by w czarnej dziurze.
Jest to jeden z niewielu dawnych hoteli robotniczych, który nie został
zagospodarowany. Przykład hoteli "Rejtan", "Wileński" czy nawet "Gościniec
Praski" na Szwdzkiej lub hotelu na Omulewskiej świadczą, że jak się chce można
zrobić coś pożytecznego. Ten slums w bliskim otoczeniu ratusza i nowych domów
wybudowanych w okolicy razi swym ohydnym wyglądem. Nie wiem, czy ekipa
Kaczyńskiego ma jakiś pomysł co z tym zrobić. Urzędnicy z Targówka na pewno nie




Temat: Jak wygląda rynek hotelowy w Polsce
TANIE HOTELE
Latem w Warszawie nocowalem w Domu akademickim Riwiera za dziesiec
10 €.Podobnie jest i w innych miastach,gdzie w okresie letnim
a w Krakowie przez caly rok mozna przenocowac w tanich akademikach.
Drogie hotelu zbankrutuja,gdyz juz powstaje siec tanich noclegowni
w akademikach i remontowanuch hotelach robotniczych.




Temat: mam dylemat - budowa domu czy kupno mieszkania
duże domy, ludzie wynajmują na hotele robotnicze
Znajomi mają sąsiadów , którzy 30 lat temu postawili 4 pietrowy dom
w Warszawie. Teraz są starsi i wynajmują go ekipom budowlanym na
kwatery. Codziennie podjezdza im pod " mały domek ", autobus 50
osobowy z wesołymi panami. Do póżna w nocy stoją na ulicy z
komórkami przy uchu i rozmawiają dośc głośno. Póżniej po wypiciu
piwka, trzeba iść do toalety ale w budynku są 2-3 toalety , więc
robią to przy ogrodzeniu. Bardzo często musza zbierać puszki po
piwie i smiecie wrzucane im na p[osesje przezznanych ludzi. A
pzrecież wszyscy mają swoje śmietniki. Tylko ilość smieci z posesji
gdzie mieszka 2-3 osoby i 50 osób jest podobna.
Chcą dom w tej porządnej okolicy sprzedać i wynieść się poza
Warszawę , w puste pola. Gdzie pojawią się nowe domy i przyjdą
ludzie po przejsciach z Warszawy. Może to nie jest reguła ale jest
to problem starej zabudowy.

Nie mówiąc o miejscach w szkole, przedszkolu.



Temat: Ratusz szuka mieszkań na wolnym rynku
Ratusz ma 25.000.000 zł na zakup mieszkań na wolnym rynku.
Srednia wolnorynkowa cena mieszkania dwupokojowego (takiego ok. 40 m2) to
160.000 z kosztami zakupu.
Czyli:
25.000.000 : 160.000 = 156,25 czyli za to na wolnym rynku można kupić 156
mieszkań dwupokojowych o podstawowym standardzie.
Ratusz chce kupić ok. 400 mieszkań.
Czyli:
25.000.000 : 400 = 62.500 to oznacza, że miasto chce jedno mieszkanie kupic za
ok. 62,5 tys. zł.
Czy to w Warszawie możliwe?
Nie wiem czy za 62,5 tys. zł w Warszawie można kupić jakiekolwiek mieszkanie.
No chyba, że kupi się jakiś zdezelowany hotel robotniczy ale wtedy należy
liczyć się z następnymi kosztami związanymi z adaptacją (a moze nawet i
zasadniczym remontem, ktory ma na celu doprowadzenie do zmiany sposobu
użytkowania obietku).
Czyżby pieniądze na tka adaptację miały uszczuplić pulę remontową miasta i
zaowocować dalszą degradacją posiadanych przez miasto zasobów?
Stara prawda mówi tanio znaczy drogo!
Ja mozliwości zakupu ok. 400 mieszkań za 25.000.000 zł w Warszawie nie widzę i
traktuję to raczej jako swoistego rodzaju grę polityczną.
Zawsze wszak można powiedzieć, że miało się dobre intencje ale niestety obietku
odpowiedniego nie znaleziono.




Temat: Flame
next...
Z nextem bylo dosc "ciekawie" lub jak kto woli stresujaco. My zglosilismy sie
jeszcze do Options, ktore w Warszawie dzialalo (i ostatnio smienilo nazwe na
Sunshine, czy cos takiego). smieszne bylo to, ze Options mowilo nam jedno, a na
miejscu Flame mowil nam drugie (chyba mieli problemy z dogadaniem sie). Co do
mieszkan bylo roznie. My trafilismy normalnie na warunki jak do hotelu
(Rewelacja!!!), ale byli tacy co trafili tez do hoteli, ale robotniczych ;) Tez
bylabym zla, ale chyba znalezc mieszkania dla tylu osob na raz latwo nie jest...

Ja radze tak: zawsze dobrze na pocatku zaczac z agencja jesli sie nie ma nikogo
w Anglii chetnego do pomocy. Pomoga w zalozeniu konta, w wypelnianiu dokumentow
odnosnie podatku na miejscu i kto mily to poradzi jak zalatwic sobie NI number.
Dla ludzi zaczynajacych przygode z Ganlia radze zaczac od agencji - nie bedzie
sie podobac zawsze mozna zrezygnowac.
Moja dodatkowa rada: nie stresowac sie za bardzo i traktowac wszystko z
przymruzeniem oka (angole mowia co sie chce uslyszec ;) )

Mam nadzieje, ze bedziemy mialy okazje sie spotkac. pozdrawiam i znikam, bo mam
do kompa ograniczony dostep (raz w tygodniu niestety).

Maggie



Temat: Jak ... dojechać i jakiś ... hotelik
Najbliżej z Warszawy Centralnej, jest kilka linii autobusowych, ale najlepiej
wsiąść w 519, bo na pętli. "Klimatycznych" hotelików na Sobieskiego nie znam,
ale są trzy hotele, które były dawniej hotelami robotniczymi, jak budowano tam
(ponad 30 lat temu) wielkie osiedle mieszkaniowe. Nazywają się Atos, Portos i
Aramis, a przystanek autobusu tuż pod nimi nosi nazwę Mangalia (od pobliskiej
ulicy prostopadłej do Sobieskiego).



Temat: Co by tu zburzyć w Warszawie...
draconessa napisała:

> Nie sa to - wbrew pozorom -njagorzej
> zaprojketowane bloki na swiecie.

Mega-korytarze a la hotel robotniczy i "przestronne" lokale z obowiązkową ślepą
kuchnią...

> Dodatkowo ma ono znalkomita
> lokalizacje w samym centrum miasta - ja praktycznie nie musze uzywac
> samochodu, aby dotrzec w interesujace mnie rejony miasta, w inne moge
dojechac
> komunikacja miejska wlasciwie bez przesiadek. Widzialam gorsze budynki w
> Warszawie, z ciasniejszymi i glupiej zbudowanymi mieszkaniami

Ja też widziałem slumsy w południowym Buenos Aires - przy nich Żelazna Brama to
Hilton! Tylko co z tego? Jeżeli coś szkaradnego stoi w centrum, to ma stać
dalej bo ludzie się przyzwyczaili?
Wygodnie może być również w czymś co powstanie na miejscu tych bloków, przecież
część dotychczasowych mieszkańców mogłaby to zasiedlić (na świecie stosuje się
różne programy pomostowe na taką okoliczność...)

Na koniec trochę z innej beczki;) Z wielkim hałasem zaczęli budowę
potwora "Złote Tarasy". Nazwa jest nieadekwatna do wizualizacji - to po prostu
napompowany ponad wszelką miarę betonowy tort, który skutecznie rozwali układ
komunikacyjny w tym rejonie (o wrażeniach estetycznych nie wspominając)




Temat: Totalny chaos ruchowy
Kasia koszta podróży musisz sama obliczyć bo nie wiem czy autem jedziesz czy
pociągiem.
Nocowaliśmy w hotelu robotniczym ale mieliśmy fajny milutki
apartament.Musieliśmy nocować, bo podróż nasza w jedną stronę zajęła 8 godzin z
powodu korków. Obraliśmy złą trasę. Nie wjeżdżaj do Warszawy A2.
Jeśli chodzi o czas oczekiwania, to ja kilka razy telefonicznie wcześniej
kontaktowałam się z panem Pawłem a później poprosiłam go o konsultację. Czekałam
około 2 tygodnie. Trudno się do Niego dodzwonić ale nie rezygnuj.
Wizyta naprawdę nie jest droga. Normalny cennik. W moim rejonie jest też super
fizjoterapeuta polecany przez pana P.Z. ale dla Ciebie to jeszcze dalej. Do
Warszawy masz bliżej.
Może pan Paweł zna kogoś godnego polecenia w Twoim otoczeniu.
Myśle, że warto z nim porozmawiać osobiście. On nawet nie wie ile mi pomógł.
Swoim zainteresowaniem naszą historią, radami i konsultacją zresztą też. Mogłam
małemu wyrządzić krzywdę prze te z kapelusza wzięte diagnozy. Na szczęście
spotkałam się z Panem Pawłem.
Pozdrawiam
Betrix




Temat: Ślązacy są prymitywni ?
yi.
Ta madrosc tej sciany wschodniej widac na codzien!
Ludzie pracuja ciezko za granica i kupuja dzieciom mieszkania w Warszawie!
>
Popatrz na ceny jakie w Warszawie mozna uzyskac za mieszkanie!
Zeby jedno kupic musi cala wioska wschodnia kible czyscic w Londynie!
>
A Polacy z centralnej i wschdniej byli "madrzejsi" od Slazakow ,bo srali na
ucziwa prace!
Przyjechal gorol na Slask, dostal ubranie robocze,gumiaki i zaliczke !
Wyrzygal sie w hotelu robotniczym, napaskudzil i uciekl!
Inteligencja, bo juz umie troche czytac i pisac! Tfuuuuuuuuuuuuu!



Temat: Bandyci pobili strażaków gaszących pożar
Wiem, że mój przedpiśca albo nieudolnie sili się na trolling, albo jest
najzwyklejszym w świecie głąbem, ale reszcie nieślązaków pozwolę sobie wyjaśnić,
skąd na Śląsku niechęć do tzw. goroli (nie mylić z góralami) a i pewne poczucie
wyższości względem nich.

Otóż, po 1945 r., kiedy to komusze władze z Warszawy zlikwidowały autonomię
Śląska (radzącą sobie doskonale pod względem gospodarczym i każdym innym) i
rozpoczęły rabunkową eksploatację węgla, na Śląsk zaczęli się za pracą zjeżdżać
gorole z najbardziej zapadłych wioch całego kraju. Ludzie, których od tubylców
dzieliła cywilizacyjno-kulturowa przepaść, którzy tutaj po raz pierwszy widzieli
na oczy kran, a w muszli klozetowej myli kartofle. Śląski etos pracy był im
kompletnie obcy, a zamiast tego wolny czas spędzali na chlaniu w hotelach
robotniczych i rozglądaniu się, komu by tu dać w ryja.

Jednocześnie wszystkim przekonanym o rzekomym dopłacaniu z budżetu do Śląska
chciałbym uzmysłowić, że woj. śląskie jest do tegoż budżetu drugim największym
płatnikiem _netto_, a w samych Katowicach zarobki per capita są o kilkadziesiąt
groszy niższe niż w Warszawie. Byłyby znacznie wyższe, gdyby nie 60 lat
nieudolnego, centralnego zarządzania.



Temat: Kuszenie funkcjonariusza
Pan komendant z Poznania chyba postradał zmysły (czyżby od nadmiaru
tzw. "obowiązków" ?) Hotel robotniczy proponuje policjantom w XXI
wieku ? Dobre! Zapewne na święta weźmie za swój racjonalizatorski
pomysł sporą gotówkę z państwowej kasy. Tak się skałda, że znam taki
hotel policyjny - nie w Poznaniu, ale w Piasecznie pod Warszawą.
Stajnia libacji, kurestwa i wszystkiego innego po trochu.



Temat: W Warszawie nigdy się nie dorobię
Wspomniany Pan po prostu nie umie gospodarować pieniędzmi i czasem!
W Warszawie można spokojnie żyć za dużo mniejsze pieniądze.

Ja przyjechałem do W-wy 5 lat temu, z 500 zł w kieszeni i zaczynałem od zera.
Na początku mieszkałem w hotelu robotniczym. Później wynająłem pokój u starej
babci za 400 zł/mc. Odliczając jedzenie zostawało mi ponad 2000 zł. Całość
inwestowałem w akcje. Po 4 latach uzbierało się tego ponad 100 tyś. zł.
Mieszkanie 50 m2 kupiłem nie nowe, lecz wyremontowane w niskim bloku z płyty.
Na połowę już miałem, na reszte wziąłem kredyt. Dzięki temu kredyt brałem na 5
lat, a nie na 30. Kredyt mam już w polowie spłacony.

Mój budżet jest następujący:
pensja netto - 3500 zł,
kredyt - 1500 zł,
jedzenie - 500 zł,
czynsz - 350 zł,
reszta do wydania - 650 zł
oszczędności - 500 zł.

Gotuje sobie sam po pracy, samochodu nie mam bo i po co, do rodziny jeźdzę raz
w miesiącu pociągiem w sumie za 100 zł.



Temat: Wieżowiec Libeskinda powstanie w Gdańsku
Projekt pana Liebeskinda jest straszny. Na architekturze już od pierwszych zajęć
podkreśla się, że nowy budynek musi harmonizować z otoczeniem. Widziałbym tam
raczej luksusowe lofty w niskiej zabudowie. Kto chce przekonać się jak bardzo
szpeci wieżowiec na brzegu morza, w mieście o przyjemnej, niskiej zabudowie,
niech pojedzie do Kopenhagi - stoi tam taki tani hotel robotniczy... hostel dla
studentów - wygląda paskudnie. Jak oni mogli sobie coś takiego zrobić? W latach
70 Duńczycy pobudowali w wielu miastach takie potworki, pojedyńcze, jakby wyjęte
z naszych blokowisk. Wygląda to dziwnie swojsko, ale do ich sielskiej, willowej
zabudowy zupełnie nie pasuje. Ten sam entuzjazm dla "nowoczesności", ten błysk w
oku, widać teraz w oku prezydenta Gdańska. Popełnia wielki błąd. W Sztokholmie
wybudowano budynki przypominające ścianę wschodnią z Warszawy: 4-5 budynków
podobne do Domów Centrum. To może był taki mały plagiat, w jednym lub drugim
kierunku. Znając życie raczej polscy architekci "inspirowali się" projektem
szwedzkim. Tylko że w Warszawie to wygląda w miarę możliwe, natomiast w
Sztokholmie jest to strasznie zaniedbane i wygląda paskudnie.



Temat: Moja ulubiona linia
106
Przez Warszawę robotniczą i nowoczesną, z blokowiska na Trakt Królewski - to
najkrótsza charakterystyka tej trasy.
Od niedawna z Bemowa, od "zawsze" z Jelonek przejeżdża przez "ostatnie takie
miejsca" w centrum Warszawy - obok zajezdni tramwajowej na Woli,
browarów "Królewskich", starej siłowni przy Przyokopowej, żeby za chwilę
przejechać koło gmachu mennicy, Atrium Tower, budowanego hotelu
Westin,wybudowanego Radissona, budowanego Saska Crescent, itd, itd. Potem
siermiężny biurowiec przy Królewskiej, Zachęta, widok na wizytki... I kiedy już
wydaje się, że wpadnie w klimat barokowo-klasycystyczno-zrekonstruowany - na
Placu Piłsudskiego pojawia się budowa na tyłach Teatru Wielkiego - ponoć
najnowocześniejszego (w przyszłości) budynku w Polsce.
To naprawdę ciekawa trasa, która pokonywana jest w całkiem przyzwoitym tempie
(przynajmniej odcinek z Jelonek do Centrum).
Pzdr.



Temat: W Warszawie powstaje getto biedy
organizacji pozarzadowych, aby się zajęło tym tematem, ktoś trafnie ujął, że
kiedyś to było na zwykłych osiedlach, ja dodam i w hotelach robotniczych, tylko
tam sami się resecjolizowali, - myslę, że to lepsze niż więzienia, bo reguły
będą inne, najpierw chaos, a później coś z tego wyniknie, Jakiś system należy
zbudować, aby zacząć ograniczać ta biedę, może jeszcze dna nie ma, sczególnie w
Warszawie.



Temat: Hanka, dlaczego nas zdradziłaś?!
A kogo to ochodzi? :)
Poza tym Praga to kwintesencja Warszawy... i na miejscu Warszawy bym się z tego
nie cieszył :] To miasto bez klasy, bez uroku za to pełne wszelkiej maści
menelstwa. Gdy jadę do Wawy to czuję się jakbym wchodził do hotelu robotniczego
w latach siedemdziesiątych. Nasza stolica (i jej mieszkańcy) w ostatnich latach
nie zrobili NIC aby "wdzięczny naród" fundował im tak droga zabawkę. Pokazywanie
Wawy obcokrajowcom to obciach! Skoro zaczęliśmy od Krakowa to chyba czas
najwyższy spławić stolicę Wisłą choćby do Gdańska! :)



Temat: Turyści w dżungli Warszawy
Turyści w dżungli Warszawy
Z paroma rzeczami się nie zgodzę. Po pierwsze "system strzałek" jest i to
bardzo podobny jak w Paryżu ( inna kolorystyka ). Druga, że miejsca ciekawe są
poprzeplatane szarzyzną to też spotykamy nawet w atrakcyjnie turystycznie
miastach ( niebezzpieczne blokowiska wokół Paryża ) Kolejna sprawa a propos
hosteli i to co wyróżnia polskie to jest "względny luksus" w porównaniu do
zachodnioeuropejskich, gdzie np. angielskie bed and brekfast przypominają
hotele robotnicze z PRL. Na koniec naprawdę oprócz starówki i pekinu można
jescze parę rzeczy zaoferować w "ciemno". Ja proponuje "polski" Wersal w
Wilanowie, Łazienki ostatnio coś sie ruszyło nad Wisłą ( rejsy ). To tak w
opozycji do "czarnego PR". P.S Krakusy jakos potrafia sie reklamowac nawet w
necie. :)



Temat: Jak warszawa walczy o kase na komunikacje?
Oj chyba ma szanse przekroczyc. W swoim czasie alarmowano ze szacunkowo Krakow
przeskoczyl Lodz jesli chodiz o liczbe mieszkancow (podkreslam szacunkowo).
Owszem jest wiele osob zameldowanych w Lodzi a np. pracuja w Wawie.
Ponadto do Krakowa przyjezdza precowac wiele osob. Dodajmy jeszcze sudentow.
To samo dotyczy sie Warszawy.

Ponadto po upadku przemyslu wlokienniczego odplynela czesc mieszkancow Lodzi
ktorzy tu pracowali i mieszkali w hotelach robotniczych. To byl spory odsetek.
Ale o kresie najwiekszego spedu sily roboczej do fabryk regionu lodzkiego to
dawne woj. lodzkie mialo okolo 1,1mln ludnosci. Oprocz Lodzi Glowno, Strykow,
Ozorkow, Zgierz, Konstantynow, Aleksandrow, Pabianice, Rzgow, Ksawerow,
Andrespol, Bedon, Wisniowa Gora, Justynow (4 ostatnie miejscowosc razem tworza
spore miasteczko).

Lodz mocno sie zestarzala. SPOro mlodych ludzi wyjechalo z Lodiz robic kariere.
De facto potencjalni mieszkancy ktorym jestp otrzeban infrasytuktura taka jak
komunikacje miejska, drogi jest mniejsca niz w Wawie czy Krakowiew



Temat: 2002-2006 efektowność/efektywność?
Nie do końca tak Esssie. Jako jeden z tych 170 paru tysięcy wpisałem w rubrykę
narodowość śląską, nie z powodu fochów wobec Polski, a głównie z powodu
prostego pytania i odpowiedzi na nie. A pytanie brzmi - co jest mi bliższe?
mazowieckie łąki, Tatry i górale, gdańskie kamienice czy śląskie familoki,
hołdy i ludzie tu mieszkający? Z czym czuję się związany w jakiś tam, nazwijmy
to duchowy sposob, a co jest mi obojętne. I tak, jak wiadomośc o zburzeniu
Warszawy, Suwałk, czy innego Białegostoku potraktowałbym jako kolejnego
telewizyjnego newsa, typu World Trade Center, że straszne, ale na szczęście
daleko i "nie u nas", tak tego typu wydarzenia na Śląsku dotknęłyby mnie
osobiście, wzbudziłyby poważne wk...wienie i zapewne chęć zemsty. Bo byłby to
atak na 'mój teren', 'moich ludzi', na miejsca i rzeczy z którymi czuje się
mocno związany i sa mi bliskie.
Przy czym wcale nie zależy mi na rejestracji Ślązaków jako grupy
narodowościowej, niezbyt interesują mnie utopijne założenia autonomii tego
regionu, bo zawsze mi się wydawało, że śląskość jest bardziej kategorią
mentalną niż prawno-polityczną. I tak doskonałym Ślązakiem może być były
lokator hotelu robotniczego, jesli tylko zakocha się w tych okolicach (co jest
akurat łatwe:), a kompletnym gorolem ten, co może udowodnić swoje pochodzenie
do 30 pokoleń wstecz, ale losy tego regionu ma głęboko gdzieś.
Ot i tyle motywacji, jesli idzie o wpisanie narodowości.

P:)




Temat: banki zaczną sprzedawać mieszkania dluznikow.....
zapomniałeś jeszcze dodać rumun, że jezeli nie przysługuje lokal
socjalny, to eksmitować mozna do pomieszczenia tymczasowego

wg najnowszych orzeczeń sądów - wystarczy na 3 miesiące i wystarczy
do hotelu robotniczego

od jakiegoś czasu właśnie tak eksmisja jest dokonywana w Warszawie
jesli nie ma orzeczonego lokalu socjalnego...

a jesli orzeczono lokal socjalny - to rzeczywiście, rok do 3 to
trwa, lae jest przyznawany(z reguły 20-25m2 w mocno nieciekawym
standarcie, w mocno nieciekawym miejscu)

rzeczywiście nie ma się czym przejmować
luzik guzik - bierzcie kredyty, nie spłacajcie i testujcie na sobie



Temat: Białorusini robią ostatnie zakupy przed wejście...
Dlaczego Białorusinie uważasz, że Polska nie jest atrakcyjna dla Białorusinów?
Czy ty wiesz ile białoruskich wypłat może odłożyć mieszkający w hotelu
robotniczym i pracujący w Warszawie, Krakowie czy Wrocławiu fachowiec budowlany?
Oczywiście jak nie pije, co jest wielką polską przypadłością a jeszcze większą
białoruską.

Jeżeli jakiś Białorusin będzie fachowcem, to jego boss zadba o niego - załatwi
pobyt stały, polskie papiery a w perspektywie polski paszport czyli przepustkę
do lepszego świata.

Szczerze mówiąc uważam Białorusinów za ludzi dobrze wyedukowanych i zdolnych,
ale mają oni też swoje wielkie wady. Co by nie mówić o Polakach, jest to naród
BARDZO mobilny, przedsiębiorczy odważny i ambitny. Tego właśnie brakuje
Białorusinom.

Zdarzało mi się kpić na tym forum z młodych białoruskich mężatek sprzedających
swoje wdzięki w Polsce, ale chyba one zasługują na większy szacunek niż ich
mężowie codziennie chlejący wódę, mając wszystko w dooopie. Być może historia
was bardziej doświadczyła, złamała kręgosłup, bo nawet ruscy okrutni tyrani
carowie lepiej traktowali cywilizowanych Polaków czy Estończyków niż Rosjan czy
Białorusinów.




Temat: Niemcy, pierwszy raz ilosc ofiar ponizej 5 tysiecy
Przeszkoda była ruchoma (obie były ruchome) jedna bardziej (rowerowo) a druga
mniej-pieszo, na szczęscie (tej przeszkody szczęscie a nie moje) nie trafiłem
nigdy na leżącą na drodze przeszkodę w waciaku i gumofilcach widoczną w nocy z
ok. 10 m

Ty sie możesz wystrzegac takiego słownictwa ale ja nie musze. Niestety nasza
policja woli karać kierowców niż pieszych bo kierowcy sa bardziej (i chetniej)
wypłacalni. Dlatego też jak dzwonie i mówie że pijak lezie środkiem ulicy to
zawsze prosze o nazwisko osoby z ktorą rozmawiam wtedy na 100% patrol trafia na
miejsce a że chłopaki sa wtedy z reguły źli na mnie że zadzwoniłem to
przynajmniej pijaczek ma szanse zarobić parę prztyczków :)

Nie porównuj Warszawy z Berlinem bo wieczorami na Baletowej standardowo idą
poboczem pijani robotnicy (tam gdzies jest hotel) którzy potrafią a to lać na
jezdnię a to szarpać sie na asfalcie itp a w Berlinie takich historii nie
widziałem na co dzień.

Aha - porównywanie mnie do dołów społecznych przez osoby której kultura (w
każdym razie kultura słowa pisanego) pozostawia wiele do życzenia jest raczej
komplementem :)




Temat: Czy prezydent przeniesie się na Zamek Królewski?
Kaczka na zamku....p.o.j.e.b.a.ł.o ich zupełnie
...ale wcześniej powinni poprzenosić wszystkie klamki w drzwiach na właściwą
wysokość, zbudować toaletę z PiSuarkiem jak w przedszkolu, mozna ewentualnie
pomyśleć o złotym nocniczku dla miłościwie panującego. A czy wybrano już
odpowiedni tron i koronę? I radziłbym złożyć zamówienie na stosowną karocę,
którą cały dwór by się przemieszczał ulicami Warszawy.Na wieży zamkowej
proponuję umieścić odpowiednich rozmiarów flagę z kaczorem, coby poddani
wiedzieli, jaka to znamienitość zamieszkuje w Zamku.
A na poważnie, w.y.p.i.e.r.d.o.l.i.ć całe te tatałajstwo do taniego hotelu
robotniczego. Czym się zasłużyli, że rodzą się takie beznadziejne pomysły?




Temat: Kutz: polityka PiS-u jest antyśląska
zamknąć polaczki jadaczki i jazda ze Śląska.i wrażcie sie te wasze pieniondze do
życi.Tylko nie przychodzcie czasem do Ślonzoków po pomoc jak wom Ruskie tyłki
skopiom po roz kolejny .Jakbyśmy te zszabrowane cegły z Wrocławia zabrali z
warszawy to by mieszkali daliij w kurnych chatach i w naszych chotelach. Ale
miałem polewkę z tych pastuchów jak mieszkali obok mnie na Sośnicy w hotelu
robotniczym Brud ,pijaństwo, syf i wieczne zwolnienia lekarskie z powodu kaca.
Sam zwolniłem chyba ze stu takich wielkich Poloków bo mi bumele walili za
bumelom.To co tu wypisujem te nzaistowskie polskie bełkotniki tylko świadzcy o
kompleksie Górnego Śląska. A my będziemy robić swoje i już niedługo: ADIEU!!!!!!!!!!



Temat: Kolonia karna na Żoliborzu
Postawcie baraki na Bielanach np. na Serku
Jeśli chodzi o taką karną kolonię dla niepłacących, to Bielany mają
długą i bogatą tradycję. Palisadowa założona zresztą, decyzją
obecnej posłanki Joanny Fabisiak, wtedy wiceburmistrza, istnieją co
najmniej 16 lat. Podpalenia, morderstwa, gwałty są udziałem tego
miejsca, bo mieszkali i mieszkają tam obok tych, którym los podłożył
nogę, również ludzie tzw. marginesu.
Na Bielanach ulokowano też getto (ok.400 lokali) dla takich osób z
terenu całej Warszawy. Znajduje się ono w centrum Wrzeciona. Za sumę
blisko 50 mln zł zakupiono i wyremontowano hotel robotniczy. Każdy
lokal składa się z pokoju hotelowego wnęki kuchennej i toalety. Do
jakich scen i sytuacji tam dochodzi, to najlepsze reality show,
jakie można sobie wyobrazić. Ale ostatnio władze Bielan postanowiły
umieścić tam największą w mieście mediateką i ulokować największą na
Bielanach salę widowiskową.
Szanowni Żoliborzanie, jeżeli budować baraki, to tylko na Bielanach.
Dziękujemy pani poseł Joannie Fabisiak za władze Bielan, które na
pewno przejdą do historii tej dzielnicy.



Temat: Dzieci z Załęża: Mamy wojnę z Czeczenami
Dzieci z Załęża: Mamy wojnę z Czeczenami
"Jakim cudem 286 osób (...) trafiło w maju do byłego hotelu robotniczego bez
podwórka w jednej z najgorszych dzielnic Katowic?"
A co, mieli zamieszkać w luksusowej dzielnicy, w super willach i może im
jeszcze każdemu limuzyny pod domem postawić z BORowikami?
Obywatele Polski też w takich warunkach, w tej samej dzielnicy, mieszkają i
nikt się nimi nie przejmuje!
Komuś z dziennikarzy już się pod kopułą popieprzyło totalnie - niech sam
zaprosi do swojej willi Czeczenów i niech nie każe mi płacić na utrzymanie
tych darmozjadów.
Poza tym, jak to już na forum parę osób stwierdziło, dlaczego przywieziono
Czeczenów na Śląsk, gdzie mają najmniejsze szanse na asymilację. Niech ich
zawiozą do Warszawy, tam większość gada po rusku i samych ruskich tam mnóstwo.



Temat: niechciane ofiary wulcowni
-to slowo ogolne dla ludzi, ktorzy niby ogarneli slaskie hotele robotnicze a
jednak nie w 100% bo i tam byli Slazacy, ktorzy nie chcieli sie uczyc i poszli
jak woly do roboty!
-mieszanka wyksztalcila "LWA", ktory prowadzi owe plemie
-kim jest ten niby "wulc"?, czy to mlody chlopak, ktory przyjechal ze wsi czy
to pijaczyna z Warszawy?, a moze to Slazak, ktory sam nie mogl sie okrzesac ze
swoich moraliow?



Temat: żądania związkowców pogrążają spółki węglowe
ariadna-enta napisała:

> mogłabym jeszcze parę rzeczy napisać
> najpierw przyjeżdżał taki do pracy na kopalni
> sam bez rodziny,mieszkał w hotelu robotniczym
> i w stosunkowo krótkim czasie (jak na socjalizm) dostawał
przydział
> na mieszkanie komunalne
> podczas gdy rodowity Ślązak z książeczką mieszkaniowa musiał
> odczekać swoje 10 czy 15 lat.
> tylko górnicy byli uprzywilejowani
> reszta mieszkańców żyła jak reszta Polski.
> Za Gierka było o tyle lepiej,że widzieliśmy tu banany i pomarańcze
> częśćiej niż inni,no i sklepy były ciut lepiej zaopatrzone.
>
> co z tego skoro ciążyć będzie na nas to górnictwo
> jego poblemy,pretensje całej POlski pod adresem czasem Bogu ducha
> winnych Ślązaków bo dla niektórych górnik i Ślązak to to samo.
> przeniosłabym te pokłady węgla z kopalniami i górnikami
> gdzie indziej,byłby spokój.
> Tylko czekać aż górnicza brać pójdzie znowu na Warszawę i zacznie
> się plucie na nas jak już to nie raz miało miejsce.

To sie stało niejako samoistnie. Odkryto pokłady węgla na
Lubelszczyźnie i ci ze wsi lubelskich nie musieli już jeździć
na Śląsk.



Temat: Skandal z mieszkaniami komunalnymi na Szegedyńs...
Skandal z mieszkaniami komunalnymi na Szegedyńs..
Jaki skandal? To prawdziwe dzieło z epoki PRL -bis czyli IV RP ! Przerobić
hotel robotniczy za 23 miliony na 400 mieszkań komunalnych w których w
największych (!) brak miejsca na lodówkę to jest to, co Kacze potrafili
spieprzyć w Warszawie najbardziej!Na nic zdały się negatywne opinie Rady
Dzielnicy Bielny o zamiarze kupna molochów-hotelowców! Najjaśnejsza Pani Wnuk-
dyrektor Biura Polityki Lokalowej zakupiła od Hochtiefu te bloczyska za 10
milionów a za 13 "przerobiła" na mieszkania komunalne ! Ha!Ha! To ile za metr
wyszło? Hania teraz będzie miała ból głowy, bo sprawcy tego samorządowego
skandalu już spieprzyli z Warsiawki w krzaki. Teraz Haniu martw się sama, co
z tym fantem zrobić! Przerabiaj, przerabiaj az wyjdzie drożej od nowych
mieszkan!



Temat: Mieszkania w Katowicach tańsze niż w Białymstoku
Białystok to pipidówa zabita dechami wsioku!
Białystok to pipidówa zabita dechami wsioku!

Gość portalu: normalne napisał(a):

> Dlatego mieszkania tam droższe, Katowice to taki wulec (hotel robotniczy) - prz
> yjechac, zarobić ale lubić się tego miasta nie da i nawet taki kutz uciekła do
> Warszawy. No to co sie dziwicie że mieszkania tanie jak tu za pare lat będzie j
> ak w dawnej DDR - puste bloki..




Temat: Dość tani nocleg
Dość tani nocleg
To nie jest reklama, ani spam - bo obiekt o którym piszę nie jest własnością
moją, ani nikogo znajomego. Otóż znajoma rozpoczynająca studia w Warszawie
wynalazła dawny hotel robotniczy, który teraz wynajmuje m.in studentom pokoje
na warunkach akademickich. Nie jest to blisko Śródmieścia, ale z Uniwerkiem
łączy go bezpośrednia linia ekspresowa E-3.
Nazywa się to PUMS.
Pokó jednoosobowy kosztuje miesięcznie 430 złotych, wieloosobowy (chyba 2 lub
3) 350 złotych.
ul.św.Wincentego 87 pod numerem 811-02-00 albo 811-79-41




Temat: żądania związkowców pogrążają spółki węglowe
mogłabym jeszcze parę rzeczy napisać
najpierw przyjeżdżał taki do pracy na kopalni
sam bez rodziny,mieszkał w hotelu robotniczym
i w stosunkowo krótkim czasie (jak na socjalizm) dostawał przydział
na mieszkanie komunalne
podczas gdy rodowity Ślązak z książeczką mieszkaniowa musiał
odczekać swoje 10 czy 15 lat.
tylko górnicy byli uprzywilejowani
reszta mieszkańców żyła jak reszta Polski.
Za Gierka było o tyle lepiej,że widzieliśmy tu banany i pomarańcze
częśćiej niż inni,no i sklepy były ciut lepiej zaopatrzone.

co z tego skoro ciążyć będzie na nas to górnictwo
jego poblemy,pretensje całej POlski pod adresem czasem Bogu ducha
winnych Ślązaków bo dla niektórych górnik i Ślązak to to samo.
przeniosłabym te pokłady węgla z kopalniami i górnikami
gdzie indziej,byłby spokój.
Tylko czekać aż górnicza brać pójdzie znowu na Warszawę i zacznie
się plucie na nas jak już to nie raz miało miejsce.




Temat: wątek szkolny mamy dzieci z 2000 roku
To prawda. Na Młocinach 2 lata temu w byłym hotelu robotniczym Huty Warszawa
jest ośrodek dla uchodźców (a raczej osob ubiegających się o nadanie statusu
uchodźcy) Przy płodności Czeczenów (bo oni stanowią ponad 90% tych osób), gdzie
na rodzinę przypada średnio 4-5 dzieci jest ich w młocińskiej podstawówce
całkiem sporo. Ponieważ dzieci te dotychczas żyły w warunkach wojennych no i
oczywiście w zupełnie innej kulturze (muzułmanie) nie są mentalnie przygotowane
do nauki. Jak łatwo sie domyślić powoduje to różnorodne konflikty w szkole bo z
jednej strony jest potrzeba integracji ale oczywiste ze poziom tych dzieci,
chociażby z racji nieznajomości języka, odbiega od polskich dzieci. Domyślam
się ze idzie za tym zawyżanie ocen jednym, dostosowywanie poziomu do
większości, poczucie niesprawiedliwości i frustracji u innych ... Wiem, że
rodzice dzieci, ktore tam już uczyły się prze przybyciem "obcych" bardzo
protestowali przeciwko włączaniu ich do wspólnych klas ale chyba nic to nie
dało.




Temat: Cud sie stal: BS obala liberalizm gospodarczy!
sanatorium dla otylych kamienicznikow
wikul napisał:

> przewinęło się 2 tys. osób. Wiele z nich zrezygnowało, gdy poznali warunki
> finansowe (na początek można zarobić 1,2-1,5 tys. zł brutto) i charakter pracy.
>
> Co na to lewicowe oszołomy ?

Niestety w odroznieniu od prawicowych bezmozgowcow potrafie stosowac
rachunkowosc. Potrafie zamienic brutto na netto odprowadzajac haracz na trzecia
Swiatynie Opatrznosci Bozej.

Netto wystarczy na wynajecie mieszkania w Warszawie. Zarząd Oczyszczania Miasta
mieszkan (hoteli robotniczych) nie gwaranuje oferujac prace
bezrobotnym/bezdomnym. No chyba, ze prawodebile propaguja okradanie kamienicznikow.




Temat: Czy ja jako Ślązak muszę kibicować repr. Polski?
I o to chodzi polacy i o to chodzi.Prowokacja zakończona pełnym sukcesem. Lepsze
derby Górnik -Odra niż wasze Amiki i Grocliny.A pamiętacie takie mecze Śląsk
-warszawa czy Śląsk -Kraków? regularne lanie!!!!!!!!!I jeszcze jedno. Nigdy nie
zapomne widoku hoteli robotniczych z burakami w nich powciskanymi. I te
gumofilce na łapkach i kufaje w niedzielę z jabolami w rączkach.teraz pobrali
odprawy po 40 tys. i pouciekali na swoje wiochy. Bez Śląska edukacja polskiej
wiochy byłaby niemożliwa. nauczyliśmy ich odmawiać pacież bez lizania gila spod
nochala.Aha i sprzątać wreszcie po sobie potrafią.



Temat: Kwiaciarnia szpeci rondo Jagiellonów
Gość portalu: Zbychu napisał(a):

> Nie sil się gościu na opinię mogącą przytłoczyć maluczkich. Ten barakowóz
> pasuje jak róża do kożucha, z tym, że nijak ma się piękno róży do koszmarka w
> centrum stołecznego miasta wojewódzkiego. Eksperymentować można w Koziej
Wólce.
> Widziałem na jednej z podbydgoskich wsi taki barak , a nad nim napis
> supermarket.

Zbychuniu,alez jestes w glebokim bledzie.taka np plastikowa palma stoi na
rondzie w warszawie a nie w koziej wolce. zgadnij dlaczego?

swoja droga rozumiem ze wyglad ronda jagiellonow wzbudza twoj zachwyt?
dziwne bo przyjezdni-gdyby nie tramwaje-sadza ze to centrum 50 tys miasta.
wszystkie budynki na rondzie to rozpacz, jakis blok z lat 60-tych, centrum
poczty jak hotel robotniczy oblozony marmurem,bank pocztowy -zenada.
jak koziej wolce wlasnie!




Temat: Gdzie można tu znaleść tani nocleg??
noclegi- wynajecie pokoju okolo 500-600- mniej wiecej na osobe. mieszkan
studenckich szukaj na uw- w samorzadzie studentow/ pokoj za grosik tzw/na
politechnice tez w samorzadzie, asp tez prowadzi taki bank.
cos mi sie obilo o uszy , ze hotele robotnicze / to tylko tak strasznie brzmi/
na targowku, tez wynajmuja studentom pokoje.
a tak w ogole to powodzenia poznanski sknerusie , bo twoje sknerostwo bedzie w
warszawie przezywalo istne katusze....z powodu cen oczywiscie...
:)



Temat: Trzech chłopców podpaliło kolegę
TO BYŁO NA WRZECIONIE, A NIE NA WAWRZYSZEWIE!!!
Słonka,
Abstrahując od samego wydarzenia to nauczcie się że ul.Przy Agorze to jest na
WRZECIONIE, a nie na Wawrzyszewie (Wiem że pasjnowaliście się WSMem ostatnio i
się pewnie pomyliło). Ta szopa prawdopodbnie była na tyłach kościoła, przy
dawnym hotelu robotniczym.
Generalnie Wrzeciono to było osiedle Huty Warszawa, a patrząc od Wisły (a
dokładnie od Marymonckiej) w stronę Bemowa to są: Wrzeciono (najstarsze,
chociaż teraz upychają nowe "apartamentowce" - ciekaw jestem kiedy zaczną
budować ten na miejscu "Hutnika" (baru, nie klubu ;-), Wawrzyszew (znaki
szczególne bazar na Wolumenie (właściwy, nie budy po drugiej stronie
Kasprowicza oraz bloki 13-klatkowe parwei tak długie jak falowce w Danzigu i
tzw. stawy Brustmana czyli "jeziorka" i dalej za cmentarzem Chomiczówka
(wysokie bloki, poczta oraz pawilony i sklep rowerowy (którego już nie ma). W
podobnej kolejności jest stężenie meneli z największym na Wrzecionie.
UPRZEJMIE PROSIŁBYM ŻEBY W GW O BIELANACH PISAŁ KTOŚ ZORIENTOWANY, a nie
człowiek w pn i piątek (chociaż pewnie nie bo ma inny rozkład dyżurów)
pojawiający się z plecakiem albo z torbą na kółkach. W razie czego proponuję
wewnętrzne konsulatcje u absolwentów znamienitych szkół z Wrzeciona -
Kapulikna, albo Polaka (macie przecież kontakty bo się zachwycaliście
pieśnią "Chomiczówka"), jak które osiedle się nazywa
I na koniec WAWRZYSZEW RULEZ (chociaż szczecze mówiąc już nawet ten gryps jest
dla mnie za nowy, bo stary jestem)



Temat: jakie Instytucje w Poznaniu wynajmują mieszkania?
W Atanerze na Batorego jeden z bloków kupił Invest bank i tam
wynajmuje - jest taniej, niż na przykład wynajmuję swoje mieszkanie
tam ja, ale mam już drugiego najemcę z "tamtego" bloku, bo tamten
blok jest jak hotel robotniczy - każde mieszkanie jest na wynajem,
czyli jest "niczyją" własnością, wygląda tam jak w slamsach -
grafiti, papierki, więc ludzie wolą zapłacić trochę więcej, a
mieszkać w otoczeniu ludzi, którzy są właścicielami tych mieszkań i
dbają o swoje otoczenie.
Wynajmuję swoje mieszkanie od dwóch lat, mam drugiego najemcę, bo
poprzedni wyprowadził się do Warszawy. Wszystko legalnie, na umowę,
płacę podatek.
Na razie, odpukać, lokatorzy nic mi specjalnie nie zniszczyli, bo
wynajmuję kompletnie umeblowane, ze zrobioną kuchnią i gdybym
musiała odtworzyć wyposażenie, to byłby zupełnie nieopłacalny
interes.
A słyszałam o takich najemcach, co wynosili wyposażenie przed
opuszczeniem lokalu.

Więc, dokładnie, tak jak pisała Magda - punkt widzenia zależy od
punktu siedzenia, aczkolwiek ja przez 3 lata na studiach
wynajmowałam mieszkanie i też nie miałam żadnych kłopotów.

W każdym razie - zajrzyj na Batorego, wiem, że te mieszkania Invest
banku są wynajmowane przez pośrednika, ale nie wiem, czy dodatkowo
ten pośrednik bierze prowizję.
Pozdrawiam




Temat: Cud sie stal: BS obala liberalizm gospodarczy!
Netto wystarczy na wynajecie mieszkania w Warszawie. Zarząd Oczyszczania Miasta
> mieszkan (hoteli robotniczych) nie gwaranuje oferujac prace
> bezrobotnym/bezdomnym

A to przeciez oczywiste ze lepiej byc bezrobotnym i nie miec na mieszkanie niz
robotnym i nie miec na mieszkanie. Po prostu zawsze lepiej byc bezrobotnym, no -
chyba ze za prace łopata ktos zaoferuje 4000 netto - wtedy można rozwazyc.




Temat: Lepper poparł Kaczyńskiego i już są efekty :)
Lepper poparł Kaczyńskiego i już są efekty :)
Najbardziej wyraźnym efektem jest realizacja hasła: Balcerowicz musi odejść!
Dzięki temu nasza wiedza dotycząca prezydentury Kaczyńskiego wzbogaciła się o kolejny cenny element. Otóż wiemy, iż IV - praworządna i sprawiedliwa - RP będzie budowana z czynnym poparciem szumowin w stylu Leppera.
Oprócz tego wiemy, że w ramach solidarności społecznej:
- państwo wybuduje 3 miliony pokoików (o jakości spotykanej w dawnych hotelach robotniczych) szumnie nazwanych mieszkaniami; oczywiście to dla szarych obywateli, bo władcy z PiSu będą stawiać sobie wille z jaccuzi (Wasserman);
- szarzy Polacy będą stać w kolejkach do lekarzy i szpitali; oczywiście to dla szarych obywateli, bo władcy z PiSu będą usuwać krnąbrny peronel, nie traktujący władzy z należytą atencją (Kaczyński vs. pielęgniarka w Warszawie);
- szkolnictwo będzie bezpłatne dla szaraków, i wprost proporcjonalnie do bezpłatności - beznadziejne; oczywiście to dla szarych obywateli, bo władcy z PiSu będą posyłać dzieci do drogich prywatnych szkół (tak jak J. Kurski, taktycznie usunięty z partii).




Temat: Polska otworzy rynek pracy dla Ukraińców?
Polski patriota ma obowiazek pracowac za 800 PLN.
na budowie. Ma stawiac szalunki znac sie na rysuku technicznym i taplac sie w
blocie od rana do wieczora. Jak holota nie zechce juz robic za minimum to
sprowadzimy Ukraincow. POwiedzcie mi jak ma jechac murarz z podkarpacia do
pracy w Warszawie jezeli zrobi tam 1500 PLN z czego 800 wyda na kwatere i
jedzenie. Budujcie hotele robotnicze i dajcie godziwie zarobic nie bedzie
problemu z zatrudnienim.Rzad placze i prosi kraje starej Uni o otwarcie rynkow
pracy a nie robi nic by praca stala sie oplacalna w kraju. WSTYD i tyle.
Pracuje juz czwarty rok w USA ( system akordowy) i jezeli moja kompania zleca
mi prace ( pomalowanie domu) to wiem ze otrzymam za to 50% zysku jakie
przyniesie to zlecenie. ciekawe jakie zyski osiagaja polscy budowlancy a ile ma
z tego robotnik. Mnie wychodzi 25 do 40$ za godzine. Nie pracuje u polakow bo
to oszusci nauczeni wyzyskiwac rodakow i innych swiezo przybylych. Boje sie ze
oszustwo i wyzysk to polscy niby biznesmeni maja we krwi. Dajcie im teraz
Ukraincow bo polacy po szkodzie pewnie juz zmadrzeli.



Temat: rozpłakałam się w środku miasta...
Był czas kiedy pracowałam i wychodziłam z domu o 7 rano. Wracałam o 19.
Leciałam 1,5 km w jedną stronę odebrać dziecko od mamy, w domu byłam wtedy ok.
20-21. Kiedy chciałam coś zrobić w domu umawiałam się z mamą, że podwiezie mi
małego wózkiem i spokamy się po drodze - ale nie lubiłam tego robić, bo miałam
wrażenie że ją wykorzystuję. W weekendy - co drugi, a czasem w każdy -
jeździłam 250 km na uczelnię (wstawałam o 4.30 żeby zdążyć dojechać do Warszawy
i na dworzec). Tam nocowałam gdzie popadnie, czasem u znajomych, czasem w
śmierdzącym hotelu robotniczym... Kiedy wracałam zmęczona takim weekendem,
trzeba było ogarnąć się jakoś bo na drugi dzień do pracy...
Wytrzymałam w tym koszmarze rok, na szczęście mnie zwolnili, bo nie wiem czy
miałabym odwage sama się zwolnić
Uwierz mi że ty masz luksus. Po prostu przechodzisz mały kryzys spotęgowany
depresją jesienną.



Temat: Mieszkania w Katowicach tańsze niż w Białymstoku
Białystok jest ładniejszy od Katowic
Dlatego mieszkania tam droższe, Katowice to taki wulec (hotel robotniczy) - przyjechac, zarobić ale lubić się tego miasta nie da i nawet taki kutz uciekła do Warszawy. No to co sie dziwicie że mieszkania tanie jak tu za pare lat będzie jak w dawnej DDR - puste bloki..



Temat: Gdzie mam pracowac skoro u mnie nie ma pracy??
Trudno powiedzieć. Na pewno nie będzie łatwo. Jeżeli nie możesz jechać za
granicę, to pewnie nie możesz także przeprowadzić się do innego, wielkiego
miasta. Może współpraca zdalna z jakąś dużą firmą, np. tłumaczenia (ale to
trzeba umieć już wchodząc na rynek i o zlecenia nie jest wcale łatwo). Może
jakaś działalność gospodarcza, nastawiona na obsługę osób/firm z innych części
Polski (bo rozumiem, że firma usługowa na potrzeby lokalnego rynku ma małe
szanse powodzenia, skoro u Was bieda i bezrobocie). Rozważ jeszcze tę swoją
sytuację osobistą. Może istnieje możliwość zatrudnienia w innym mieście i
powrotu do domu tylko na weekend? To bardzo męczące, ale ludzie się czasami na
takie coś decydują. W różnych zawodach: mam w rodzinie budowlańca - w tygodniu
mieszka w hotelu robotniczym, a mam znajomego, który mieszka pod Warszawą i
dojeżdża co tydzień do zapyziałego miasteczka na kresach zachodnich, gdzie ma
dyrektorskie stanowisko. Może masz talent handlowy i nie brzydzi Cię praca
akwizytora/przedstawiciela handlowego - oni pracują w terenie.



Temat: Jungle Aqua Park Hotel z TUI
Witam wszystkich! Ja również wróciłem wczoraj z tego hotelu i mogę go szczerze
polecić. Z góry mówię wam, że nie każdy będzie zadowolony, z różnych względów,
np po hotelu przemieszcza się dużo robotników co nie daje całkowitego komfortu
odizolowania się od codziennego życia. Nie będę szczegółowo opisywał co i jak,
bo od tego na tym forum jest dorota i marek z warszawy. Byłem już kilka razy w
Egipcie, w pięcio i czerogwazdkowych hotelach, z moich doświadczeń wynika, że
nie ma żadnych różnic między takimi hotelami. W każdym zaręczam, są muchy,
wybija kanalizację, występują awarie klimatyzacji, miejscowi wszędzie w miarę
się starają. Ogólny klimat Egiptu to delikatnie mówiąc luźne podejście do spraw
higieny i bhp. Jeżeli ktoś ma z tym problem to musi się zastanowić nad wyjazdem
do Egiptu. Jeszcze raz podkreślam, wyjazd udany, jesteśmy zadowoleni. Lubię
komfort i zawsze szukam dobrych miejsc i pomijając fakt, iż byłem gdzie
byłem(Egipt), uważam, że ten obiekt jest dobrym miejscem do spędzenia wakacji!
Ps. mojej córce zrobiłem warkoczyki w Alfleili i jakoś nic nie reklamowałem,
pozdrawiam wszystkich.



Temat: IPN ujawnił protokół przesłuchania Graczyka
Mowa byla o wyjezdzie do... Warszawy
Nic mi nie wiadomo o linii tramwajowej z Gdanska do Warszawy. Mowa
byla o wyprawie do Warszawy.

* Niebawem moze sie rowniez okazac, ze te 1,500 zlotych to bylo 150,
a zero dopisal sam Graczyk aby zaksiegowac nastepne 1350, ktore
wyladowaly w jego wlasnej kieszeni. Albo, ze podroznikow do Warszawy
bylo trzech, a kazdy jeszcze nocowal w hotelu "Gromada", dajmy na
to, stolowal sie w hotelowej restauracji i jeszcze do lokalu nocnego
poslani byli na nastepne spotkanie z... "aktywem robotniczym
stolicy".

Problem w tym, kolego "wiosna", ze w kwestii pieniedzy nic
konkretnego do tej pory nie zostalo jeszcze ustalone a konkluzje
dzisiejszych obroncow pryncypiow bohaterstwa i moralnosci maja taki
bardzo wlasnie "polski" charakter jasnowidzenia. Powiedzial ktos:
wzial kase - aha! Lapowkarz.

Wypadnie mi jeszcze raz tu powtorzyc - TRZYMAJ SIE FAKTOW!
Ustalonych faktow.




Temat: IPN ujawnił protokół przesłuchania Graczyka
Wałęsa mówi DZIŚ o spotkaniu w Gdańsku
strzelec51 napisał:

> Nic mi nie wiadomo o linii tramwajowej z Gdanska do Warszawy. Mowa
> byla o wyprawie do Warszawy.
>

dzisiaj Wałęsa w tv - spotkanie było w Gdańsku a nie w Warszawie
więc cała reszta :

> * Niebawem moze sie rowniez okazac, ze te 1,500 zlotych to bylo 150,
> a zero dopisal sam Graczyk aby zaksiegowac nastepne 1350, ktore
> wyladowaly w jego wlasnej kieszeni. Albo, ze podroznikow do Warszawy
> bylo trzech, a kazdy jeszcze nocowal w hotelu "Gromada", dajmy na
> to, stolowal sie w hotelowej restauracji i jeszcze do lokalu nocnego
> poslani byli na nastepne spotkanie z... "aktywem robotniczym
> stolicy".
>

do luftu

> Problem w tym, kolego "wiosna", ze w kwestii pieniedzy nic
> konkretnego do tej pory nie zostalo jeszcze ustalone a konkluzje
> dzisiejszych obroncow pryncypiow bohaterstwa i moralnosci maja taki
> bardzo wlasnie "polski" charakter jasnowidzenia. Powiedzial ktos:
> wzial kase - aha! Lapowkarz.
>
> Wypadnie mi jeszcze raz tu powtorzyc - TRZYMAJ SIE FAKTOW!
> Ustalonych faktow.

i fakt kolejny : Wałesa dzisiaj : "komuś musiało bardzo zalezec na tym, żeby
Graczyk się nie odnalazł"

i pytanie: komu mogło na tym zależeć, skoro Graczyk Wałęsę POGRĄŻA




Temat: Euro 2012 w Poznaniu zagrożone
@dmb74 - totalne bzury!
wieś to jest Warszawa ("Kapela ze wsi Warszawa");P
Baza hotelowa we Wrocławiu - więcej gości niż w Poznaniu i dlatego nowe hotele
powstaną.
Poznań też jest "troszkę" brudny...
Wrocław ma olimpijski stadion i za kilka lat będzie miał aż 3 obiekty, których
nie będzie musiał się wstydzić i wtedy Poznań będzie wsią, gdzie nie umieją
trybun od poczatku dobrze wybudować...
Wrocławskie cegły są w Warszawie a i wreszcie coś będzie dla tego miasta a nie
jak dotąd dojone na wszelkie możliwe sposoby. Za 3 lata nie mam wątpliwości, że
z Wrocławia każdy Polak będzie dumny, bo po powodzi nie opie...my się jak inni
i ciężko pracujemy na przyszłość tego kraju. W ciągu 20 lat przeszliśmy od
robotniczego komunizmu do nowoczesnego kapitalizmu i to nie dzięki jakimś
wystawom, które nigdy nie miały powodzenia i mieć nie będą...
1 klub, jakieś tanie stadiony i dwa koziołki - to za mało, aby dostać Euro 2012!
A na pewno za mało w porównaniu z Wrocławiem!



Temat: Brać przykład z Pekinu!
Brać przykład z Pekinu!
Żadna inna okazja nie była tak dobra, jak olimpiada, aby chińska stolica
pozbyła się starych ruder i meneli z miasta. A może by tak brać przykład z
Pekinu i na Euro 2012 zrobić to samo? Czyli zburzyć wszystkie rudery zwłaszcza
w Śródmieściu, wszystkie te norbliny, sezamy, kupieckie domy towarowe. Na ich
miejsce pobudować eleganckie hotele i biurowce. Wywalić wszystkich meneli i
bezdomnych z miasta a w razie powrotu, zamykać ich w obozach pracy.
Zlikwidować obrzydliwe bazarzyska koło Hali Mirowskiej i Placu Zawiszy, gdzie
panuje odwieczny brud, bałagan i gdzie złażą się odziane byle jak stare mohery
słuchające radia wiadomego. Wiele inwestycji w mieście blokowanych jest przez
uporczywych właścicieli gruntów, vide Trasa Skiekierkowska czy ul. Powstańców
Śląskich na Jelonkach.
Wyburzy się wszystkie blokowiska w Śródmieściu zamieszkałe przez mohery,
wyburzy się stare rudery dawnego dzikiego zachodu i wszędzie tam staną
nowoczesne hotele i apartamentowce.
W Chinach się z takimi zakałami nie patyczkują, sprawę załatwia policja,
wywożąca takiego uporczywego indywidua do obozu reedukacyjnego a buldożery
natychmiast wjeżdżają na sporny plac i robotnicy przystępują do budowy.

Chińczykom udało się gwałtownie odmienić swą stolicę na plus. Może i z
Warszawą się uda? Stolica bez ruder, bazarzysk, menelstwa bezdomnego, sądowych
pieniaczy uniemożliwiających rozbudowę miasta. To brzmi zachęcająco!



Temat: Euro 2012 w Polsce i na Ukrainie
Niestety nie wierze ze stadiony, drogi, lotniska, hotele, mosty powstana.
Kaczory juz udowodnili, ze nie potrafia nawet wybudowac przez 4 lata rzadow ani
jednego mostu w warszawie. Juz zaczeli sie gryzc nawet we wlasnej parti
tradycjnie o to samo ... o macice. Tymaczem w Polsce initial excitement.
Robotnikow budowalnych nie ma. Wyjechali do Londka i juz nie wroca. Sam ma
problem z wykoczneniemi mieszkania w warszawie (na sprzedaz).
Musialem zamawiac ekipe 3 miesiace temu, teraz weszli ale musialem odpalic 5K
pln zaliczki...szkoda pisac.



Temat: Wojciech Dzieduszycki: Byłem agentem, wybaczcie
Kiedys w Warszawie Poznalem porucznika LWP , niejakiego pana Dziarmage . Do
wojska zaciagnal sie razem z generalem Jaruzelskim , z ktorym sluzyl w tej
samej kompanii az do Berlina . Do konca wojny obieral ziemniaki w wojskowej
kuchni jako syn pulku . Potem byl czlonkiem PPR w jednostce wojskowej , nie
pamietam juz , czy to bylo KBW , Informacja Wojskowa albo UB . Zostal lektorem
marksizmu -leninizmu . Opowiadal mi , ze sie przez te swoje wyklady
rozpil ,poniewaz musial na masowkach udowadniac obywatelom Polski Ludowej , ze
czlowiek pochodzi od malpy , i ze ta malpa wymyslila Pana Boga , ktory wcale
nie istnieje , a prawdziwym Bogiem jest klasa robotnicza i chlopska .
Mieszkalismy razem w hotelu kilka dni , i chyba nawet razem w jednym
pokoju ,zeby bylo taniej . Nocne polakow rozmowy prowadzilismy w restauracji na
ulicy Freta w Warszawie . Pan porucznik Dziarmaga chodzil codziennie do MON-u
wychodzic jakies odznaczenie i dodatek do emerytury , a ja siedzialem od rana w
Biblotece Narodowej i badalem sprawy zwiazane z polakami w Londynie po wojnie .
Wieczorami w knajpie godzinami romawialismy o czlowieku i malpie .
Pan porucznik Dziarmaga powiedzial mi ,ze juz nie wierzy w Darwina i wiara w
Pana Boga uratowala go od stoczenia sie w nalog . Warto skorzystac z
doswiadczen porucznika Dziarmagi . Idz Ty jasiek.pl lepiej do Kosciola , moze
rozum Ci wroci do glowy .




Temat: Nocleg w Warszawie
pikaczkot napisała:

> To kiepsko, bo ja muszę w warszawie odbyć dwu tygodniowy kurs. Trochę
przeraża
> mnie suma, którą trzeba będzie wydać.
>
... jeszcze na Bokserskiej 36 tam jest taki hotel z tych co to
dawniej robotnicze a obecni sprywatyzowane.




Temat: Parking???
Propaganda podczas sprzedaży mieszaknia ( rok temu )mówiła że teren ekspozycji
zniknie na dniach, bo zakończono już sprzedaż mieszkań i powstaną tam
oczywiście parkingi dla lokatorów. HA HA HA
Co do szyby i oczywiście radia , to samochód stał na 100% w polu widzenia
naszej ochrony i gdyby nie to że nasza ochrona dzielnie biesiaduje zawsze w
kupie, to pewnie czemuś powinno służyć stanowisko , które znajduje się np. przy
wjeździe do garaży. Oczywiście aby wymontować wbudowane w samochodzie radio
trochę czasu potrzeba , ale cóż i tak to za mało by coś zauważyć godzina
nocna , a teren ulicy nie należy do osiedla, przestrzegam wszystkich tam
parkujących, ale i tak przecież odchodzi tam walka o ogień. A może tak z
wymianą zarządu znajdziemy ochronę której zależy by było tu naprawdę
bezpiecznie? Jakim prawem w kółko ktoś dzwoni do moich drzwi, a ochrona bez
najmniejszych oporów wpuszcza łazików? A podobno judasze nie są przydatne , bo
zanim ktoś wejdzie to przejdzie podwójny system zabezpieczeń i kamer- to
oczywiście marzenie.
A jeszcze ci robotnicy z którymi prawie codziennie na bezdechu podróżuję windą,
a tu okazuje się że mamy w C hotel .
Odetchnęłam bo myślałam że jeśli hotel to i panienki ( jak w Babca Tower ) a
to tylko budujący lud Warszawę.
Ale w windach lepiej podróżowało się z panienkami a i widoki też były
No No ale filantropia za naszą kasę
Pozdrawiam gorąco naszego osiedlowego Zorra zwanego ZZ




Temat: Erotyczny Magnes przyciągnie do Łodzi?
Gratuluje tekstu ktory troche odbiega od zwyklego forum. Zgadzam sie
prawie w pelni. Lodz to "robotnicze" miasto i trabienie
o "kulturalnej stolicy" jest zalosne. Na kulture z wyzszej polki
trzeba zasluzyc i zaczekac. Chcialem kiedys zaprosic Skandynawow do
Lodzi, ale jak dojechac ? Wstydze sie tej drogi z Warszawy, o kolei
nie wspominajac. Niech wladze zaczna od zwyklych spraw (transport,
hotele, zaplecze). Kulturalne wydarzenia przyjda same.



Temat: Tutaj jest OK - akcja bez sensu
Gomułka powiedział : po co klasie robotniczej licencyjna Warszawa - wystarczy
rower, a samochody dla urzędników kupimy u przyjaciół.
Kogo obchodzi czy stać cię na Hotel, BMW, czy Mercedesa może brakuje ci na buty
to chodzić też możesz boso.
Chcesz podciągać innych w dół.



Temat: Kiedy inwestorzy przyjada do Rzeszowa!!!!!!!!!!!!!
hmm nie jest tak do konca... W Rzeszowie duzo sie remontuje i buduje wiec
robotnicy na brak p[racy chyba nie narzekają .. Mowisz ze inwestorzy uciekają z
rzeszowa .. no i co z tego , jedni uciekają inni sie do nas przenoszą , np
Asseco z Warszawy =) ,, poza tym powazną inwestycją jest centrum konferencyjne
cushmana i tam nie bedzie tylko galerii ale biurowiec i hotel gdzie rowniez bedą
miejsca pracy ,,, a co z sądem temida =) to równiez miejsca pracy jak i
powstający park naukowo technologiczny =)



Temat: dogadaj się ze starym warszawianinem
Poprawki:

badziewiak_leon napisał:

(...)
> - Wolumen - bazar wzdłuż Kasprowicza, nieopodal Huty,
Dokładniej - na rogu ul. Kasprowicza i właśnie ulicy Wolumen

> galerię Porczyńskich na Elektoralnej - muzeum rewolucji październikowej
To było Muzeum Polskiego Ruchu Robotniczego (najciekawszy eksponat: plakaty
PRL-owskie z granicami Polski bez Bieszczad za to z całą Puszczą Białowieską)

> za
> Hotelem Saskim budynek Towarzystwa Przyjaźni Polsko-Radzieckiej z kinem
> OKA/Capitol),
Kino juz obecnie świętej pamięci

> Most Kierbedzia (Śląsko-Dąbrowski).
> u podnóża mostu brunatny
> budynek Centralnej Rady Związków Zawodowych

CRZZ to na Kopernika przy Świętokrzyskiej; tu był Śródmiejski Komitet PZPR,
dawny przedwojenny "dom profesorski", jedyny dom w Warszawie z wejściem głównym
na wysokości II piętra)




Temat: Chiny poszły polską drogą!
a jeszcze waro zwrócić uwagę, że Polacy również śpią po kilka osób w pokoju w
Warszawie!
Tyle tylko, że za wynajem tego pokoju płacą grubą kasę, a Chińczycy mają hotele
robotnicze...



Temat: warszawka stolyca
Pochodze z Warszawy i pamietam te restrykcje na temat zameldowania NA STALE.
Bo w hotelu robotniczym mozna sie bylo zameldowac na pobyt czasowy,
tak samo w akademiku.



Temat: co robić, poradźcie!!!
wiesz to raczej nie możliwe, to jest budowa niedaleko Warszawy, w dodatku hotel
robotniczy, 3osoby w pokoju. naprawdę już o tym myślałam i widzę jedno
rozwiązanie: poczekać aż wróci, a potem na bank kawa na ławę!!! ale dzięki za
dobre chęci. pozdrawiam,pa



Temat: Lada Niva - czy w PL jest jakis dealer Lady??
Jest taki salon Lady...W Warszawie, na Stegnach, ulica Sobieskiego róg bodajże
Limanowskiego, naprzeciw ulicy Mangalia i 3 słynnych hoteli robotniczych Atos,
Portos i Aramis :)no i koło stacji CPN...
Na str. www.korkonet.pl są w-wskie mapy.



Temat: Mieszkania w Gościńcu Mazowsze
Mieszkania w Gościńcu Mazowsze

Dzielnica Targówek chce przejąć hotel przy Wincentego i zamienić w dom
komunalny. Prawie 200 mieszkań mogłaby przekazać oczekującym

- To pomysł sprzed 10 lat - mówi burmistrz Targówka Grzegorz Zawistowski. -Na
Bielanach udało się go zrealizować. W 2004 r. hotel robotniczy przy ul.
Wrzeciono miastooddało dzielnicy na mieszkania komunalne. Teraz czas na nas.

Wieżowiec na Bródnie, w którym działa Gościniec Mazowsze, należy do miejskiej
spółki. Jest jej jedynym majątkiem. - Hotel przynosi dochód. W ubiegłym roku
zysk wyniósł 520 tys. zł -wyjaśnia p.o. dyrektora miejskiego Biura Nadzoru
Właścicielskiego Jarosław Kochaniak.

W ocenie radnych nie jest to wystarczający argument do utrzymywania firmy. -
Miasto prowadzi kilkadziesiąt spółek i czas najwyższy się im przyjrzeć. Wiele
trzeba zlikwidować albo sprzedać -mówi radny Dariusz Klimaszewski, szef
komisji infrastruktury i inwestycji. - Przykład miejskiej spółki, która
prowadzi komercyjny hotel, jest kuriozalny. Nie taka jest rola samorządu.

-Kolejka do mieszkań komunalnych w mieście liczy ponad 5 tys. osób. Zamiast
hotelu moglibyśmy dać im 200 mieszkań - denerwuje się Zawistowski. -Będziemy
wnioskować o likwidację spółki i przejęcie obiektu przez dzielnicę. Burmistrz
zwraca uwagę, że w budynku obok gości hotelowych już mieszka kilkanaście
rodzin, które mają nieuregulowany status prawny (nie mają tytułu do lokalu,
meldunku, a części grozi eksmisja).

Zarząd i rada Targówka wystąpiły do miasta z wnioskiem, aby hotel trafił do
zasobu miejskich mieszkań komunalnych. -Decyzję o likwidacji spółki i
przekazaniu budynku musi podjąć Rada Warszawy. Liczymy, że sprawa wkrótce
trafi pod obrady -mówi Zawistowski.
MONIKA GÓRECKA-CZURYŁŁO




Temat: Magiczny Olsztyn - Piechockiego
tralala33 napisała:
Rito, jeśli chcesz zobaczyć tę kamienicę na zdjęciu, zerknij na stronę 76
Magicznego Olsztyna. Także na stronie Suda jest cała seria fotografii, ale już
współczensych - podupadającej kamienicy Jest tylko jakiś drobny problem z
numeracją - tam jest oznaczona jako Plac Bema 1, a nie 2.
Coraz bardziej się sypie, a tu czytam, że Starostwo Powiatowe, urzędujące też
przy Placu Bema, ale w budynku z lat 50-tych, planuje przebudowę tego gmachu,
żeby go nieco postarzyć i wystylizować secesyjnie. Czy nie lepiej by było wydać
te pieniądze na remont tej pięknej kamienicy? A ten budynek po przeciwnej
stronie też ma swój styl - nawet jeśli się on komuś nie podoba i kojarzy ze
stalinizmem czy socrealem. Nic dobrego z takiej przebudowy nie wyniknie - ja
nie jestem z w stanie tego pojąć (choć byłam za przebudową bloków w Lidzbarku,
ale to pospolite bloki i nic im nie zaszkodzi).
No nic, przyznam, że ten pomysł z hotelem od dawna siedzi mi w głowie - tak
sobie marzę, że gdybym miała (nie wiem skąd) grube miliony, to bym z chęcią
urządziła pięciogwiazdkowy hotel w tej kamienicy - taki jak hotel George we
Lwowie, albo Bazar w Poznaniu, a może Grand w Sopocie czy Bristol w Warszawie.
A który hotel w Krakowie ma taką rangę? Ale po piewsze nie mamy armat (czyli
pieniędzy), a po drugie miejsce hałaśliwe, i nie bardzo wiadomo, gdzie ulokować
parking, no i czy budynek nie jest jednak za mały na taki cel. To może Pan
Starosta się zastanowi?

czy widziałaś już ten artykuł. Co za zbieg okoliczności (tylko,
że ja nie wierzę w coś takiego jak zbieg okoliczności - to fatum!)
miasta.gazeta.pl/olsztyn/1,35189,3105288.html

Do kamienicy przy pl. Bema wprowadzili się bezdomni. Ogrzewają się przy ognisku
rozpalanym wewnątrz budynku. - Boimy się, że zabytek spłonie - mówią
mieszkający tuż obok olsztyniacy.
JA TEŻ SIĘ TEGO BOJĘ. :-0

Finalizujemy właśnie transakcję kupna-sprzedaży - mówi Renata Osiecka z
Colliers International. - Powiadomimy oczywiście przyszłego nabywcę o tym, by
lepiej zabezpieczył budynek przed dostępem niepożądanych gości.

Jak dowiedzieliśmy się nieoficjalnie, w zabytku ma powstać hotel. Wczoraj w
kamienicy przy pl. Bema pojawili się robotnicy, którzy zabezpieczali okna i
drzwi wejściowe.
A jednak nie hotel, tylko - nie wiem co - coś na kształt ekskluzywnego
biurowca. Byle szybko i jak najładniej, trzymam kciuki:
www.wm.pl/index.php?ct=olsztyn&id=807368




Temat: Skandal z mieszkaniami komunalnymi na Szegedyńs...
Interpelacja z 9.01.2007r.w sprawie Szegedyńskiej
Radna Rady Dzielnicy Bielany m. st. Warszawy
Ilona Soja-Kozłowska

INTERPELACJA
Znak SRD - III – 00581…………

W wyniku działalności związanej z wykonywaniem mandatu radnego przedkładam
interpelację w następującej sprawie:

Opóźnienia w zakwaterowaniu ok. 1000 osób w 400 mieszkaniach nowych bloków
komunalnych przy ulicy Szegedyńskiej.

1.Jakie działania są jeszcze potrzebne ze strony dzielnicy Bielany
i Urzędu m.st. Warszawy by budynki zostały oddane do użytku?
2.Co trzeba zrobić by jak najszybciej rozpocząć i zakończyć zasiedlanie
mieszkań (podpisanie umów najmu)?
3.W jaki sposób Urząd Dzielnicy Bielany chce informować ok. 1000 osób, którym
obiecano przydział mieszkań na ul. Szegedyńskiej, na jakim etapie jest
załatwianie formalności?
(wyznaczenie kompetentnej osoby mającej dostęp do aktualnych informacji,
podanie do tej osoby
nr. telefonu i adresu e-mail na stronie internetowej urzędu, w prasie lokalnej,
itp).
4.Czy jest realne zagrożenie, że osoby mające obiecane lokale,
nie otrzymają ich?
Jakie działania zostaną podjęte w takich sytuacjach?
5.Jakie konkretne działania podejmuje Zarząd Dzielnicy Bielany w sprawie, która
wywołuje publicznie niekorzystny wizerunek nowych władz dzielnicy Bielany m.st.
Warszawy i prezydent Hanny Gronkiewicz-Waltz (artykuły prasowe, komentarze w
internecie) ?

Proszę o zebranie i przekazanie radnym informacji istotnych przy opracowywaniu
długofalowej polityki mieszkaniowej dzielnicy Bielany :
6.Ile wynosił całkowity koszt adaptacji hotelu robotniczego?
7.Ile uzyskano metrów kwadratowych powierzchni mieszkaniowej i jaki jest koszt
adaptacji 1 m2?
Jakie są inne alternatywne (tańsze) możliwości pozyskania mieszkań komunalnych
dla mieszkańców dzielnicy? Jak ten problem jest skutecznie rozwiązywany w
innych dzielnicach Warszawy (np. Wawer)?




Temat: OZAROW, CO O TYM MYSLICIE?
KABEL A WTC . LOKALNY PATRIOTYZM
dgr napisał:

> Skoro rynek pracy w Ozarowie jest prawie taki sam jak w Warszawie to w czym
> problem ? Przecierz ogolnie wiedomo ze w Warszawie jest najmniejsze
bezrobocie.
> A moze problem w tym ze ci robotnicy nie chca zmieniac pracy. Uwazaja ze
skoro
> przepracowali iles lat w Ozarowie to oni MUSZA dalej tam pracowac, nie miesci
> im sie w glowie ze trzeba (musza) cos zmieniec w swoim zyciu.

Zamkniecie Kabla dla Ozarowa jest duzo wieksza kleska niz zniszczenie WTC dla
NYC.
A przenoszenie pracownikow Kabla z Ozarowa do Szczecina czy Bydgoszczy,to tak
jakbys Wall Street przenosil z NYC do Wichita Kansas.

> > Ja sie wychowalem w Ozarowie i skonczylem SGPiS.
> I bardzo dobrze ze bedac z Ozarowa skonczyles SGPiS. Tylko napisz szczerze
jaki
> procent studentow na tej uczelni to rodowici mieszkancy Ozarowa.

Rozpoczales wdzieczny temat,no wiec napisze jak to bylo za moich czasow.
Ozarow byl wtedy duzo mniejszy,a przez ostatnich kilkanascie lat jest jednym z
najszybciej rozwijajacych sie miast.
No wiec razem ze mna,na tym samym wydziale studiowala corka Szeryfa z Ozarowa.
Poprzedniego szeryfa ludzie na kopach wyniesli z Ozarowa i nastal tolerancyjny
dla ludzi i biznesu Jozef W.
Do tego stopnia tolerancyjny,ze ludzie nazywali go Swiety Jozef,choc oprychow
trzymal krotko.
Szeryf mial 3 corki i najstarsza z nich Alka studiowala ze mna na FiSie.
Tez czarnula,z tym ze mocniej zbudowana,taka Demi Moore.
Wykorzystywala sytuacje,ze Jolka nie dostala sie na SGPiS i lubila czesto
zaplatac rece wokol mojej szyji.
Z innych ciekawostek,to studiowala ze mna Grazyna Rabsztyn.
WOW, ona miala wyglad !

Wtedy FiS sie liczyl,a reszta jak ES to bylo piate kolo u woza.
Wlasnie na tym ES studiowal Grzegorz Kolodko i moj znajomy z Ozarowa,ktory
pozniej zostal menadzerem w hotelu w Warszawie.
Z poza FiSu praktycznie nie znalem ludzi,bo inne wydzialy byly poza glownym
budynkiem SGPiS.

> > Czy chcialbys powiedziec ze w Bydgoszczy i Szczecinie sa uczelnie na pozio
> mie
> > takim jak SGH,UW czy PW w Warszawie?
> Po pierwsze nalezaloby sie zapytac czy wszyscy musza studiowac na SGH, UW czy
> PW. I chyba nawet ty odpowiesz ze nie.

Tak tez odpowiem.




Temat: Najbrzydsze inwestycje.
Pani agnieszkokawu

CYTAT: "I teraz na koniec. Jeśli nie wiecie, kto głównie kupuje tanie i
tadnetne mieszkania na Tarchominie, Białołęce czy w Ząbkach to zobaczcie na
rejestracje samochodowe tych nowoprzybyłych. 40% to ludzie spoza Warszaawy,
którzy dopiero w piątek po południu jadą do domu."

Poproszę przeczytać to zdanie raz jeszcze. A jak nie uda się Pani dojść do
sedna sprawy to podkreślam 40% (słownie CZTERDZIEŚCI PROCENT). No to mniej niż
połowa. Ale tu chodzi mi o pokazanie problemu, a nie na obrażaniu Warszawki*.
Problemem tym jest to, że spora część osób traktuje te mieszkania jako
NOCLEGOWNIĘ a nie jak 'własne M'. Budynek traktuje jak hotel robotniczy. No to
takie osoby nie mają żadnych wymagań estetycznych do budynków, a jedynymi dwoma
wyznacznikami są: cena oraz to, że musi być w Warszawie. Więc po co budować
ładnie skoro można tanio, paskudnie, a i tak ktoś to kupi.

> JA TEŻ KUPIŁAM MIESZKANIE NA TARCHOMINIE A MOJA RODZINA Z DZIADA PRADZIDA
MIESZKA W WARSZAWIE
Spieszę z odpowiedzią. Ja też kupiłem mieszkanie na Białołęce (rejon Żerania).
Więcej, właśnie tam oglądałem najwięcej inwestycji, bo ten rejon mi pasował.
Wcale nie czuję się jakimś bucowatym kolesiem, który tylko krytykuje.
> PS: A SKAD TY POCHODZISZ?
Może nie z pradziada, ale z dziada z Warszawy. Najpierw mieszkałem na Ochocie,
potem na Grochowie (okolice Szaserów). A teraz wśród wspaniałych okolic EC
Żerań i Polfy Tarchomin. ;-)

* Warszawka - zanim się poobrażacie warto wiedzieć co to znaczy, polecam
felieton Daniela Passenta
polityka.onet.pl/162,1144410,1,0,2432-2003-51-52,artykul.html



Temat: Białołęka: sąsiedzi walczą ze żłobkiem
Stop UsługoTerroryzmowi
"Zrobiłyśmy dla dzieci wszystko, co możliwe. Proszę mi wskazać w
Warszawie miejsce, w którym panują takie warunki jak u nas"

dla dzieci moze zrobiłyście wszystko, a dla sasiadow??? i pls umowmy
sie, nie za darmo to robicie - ciezka kase od rodzicow zgarniacie.

wcale sie tym protestom nie dziwie - wiem jak wyglada sytuacja na
bemowie. tam tez przedszkole ulokowane wsrod zwyklych domkow. bramy
pozastawiane, trawniki rozjezdzone, w cieple dni wrzask bachorow na
cala okolice i... tylko ciesze sie ze mieszkam 10 domow dalej.
zwariowalbym po prostu. kawałek dalej dom przerobiony na hotel
robotniczy - menelstwo, libacje...

btw. to wogole jakas polska specyfika - totalna partyzantka i
samowola. dobrze ze lakierni nie otworzyli... wlasciciel tez by
powiedzial "Zrobiliśy dla klientów wszystko, co możliwe. Proszę mi
wskazać w Warszawie miejsce, w którym lakieruje sie samochody tak
jak u nas. Są atesty, nowoczesne urzadzenia, cala paleta kolorow".

jesli protesty nic nie dadza, zlobek/przedszkole nie ureguluje spraw
zwiazanych z parkingiem, ew. wyciszeniem scian, zmiana ogordzenia,
itd. proponuje:

- po pierwsze czarny pr (smoarwac na wszystkich forach dla matek
jakie to zle warunki, dzieci krzywdzone, niebezpieczna okolica, zle
nianie, niesmaczne jedzenie, choroby itp.itd.)

- po drugie zmiane "takich warunkow". skoro na razie warunki chowu
sa przyjazne dla berbeci, niech przestana - zlobek sam sie wyniesie.
(proponuje pani "przez sciane" wynajecie ekipy remontowej i
napie**ke od 6-20, zwlaszcza w porze lezakowania. przez dwa tygodnie
kucie, wiercenie, tynkowanie i znowu kucie...latem koszenie trawy w
czasie "zabaw na powietrzu", moze jakis kompostownik kolo
ogrodzenia, grillowanie, glosna muza). wiem ze to totalna chamowa,
ale skoro Pani Połeć nie zauważa problemu...




Temat: Robole z UK zjechali się ma święta
Milionerow na emigracji zbyt wieli nie ma, bo tam trudniej robic
przekrety albo zerowac na publicznej i unijnej kasie. Trudniej tez o
pomoc ustawionych juz rodzicow. Ale nie o milionerow tu chodzilo,
tylko o mozliwosci rozwoju zawodowego i wysokie zarobki. Polakow w
UK zarabiajacych powyzej 50tys funtow rocznie (brutto) jest juz
calkiem sporo, a i takich zarabiajacych powyzej 100tys. + swiateczny
bonus sam znam kilku.

Kiedys czytalem artykul o masach mlodych ludzi dojezdzajacych
pociagiem o 4 rano do pracy z Radomia do Warszawy. Ci ludzie
pracowali caly dzien by wrocic do domu tylko zeby sie przespac.
Zarabiali marne grosze na warszawskich budowach. Podobno takie masy
dojezdzaja takze z wsi az spod Malkini na Prage. A apropos
mieszkania, kiedys szukalem pokoju do wynajecia w Warszawie i gdzies
bylo jakos bardzo tanio w ogloszeniu. Zadzwonilem z ciekawosci, a
pani mnie zapytala ilu nas jest, bo to sa pokoje 12-osobowe - taki
hotel robotniczy. No further comments. Jakosc mieszkan: rozmawialem
w samolocie z gosciem, ktorego brat jest inkasentem i chodzi po
roznych mieszkaniach. Mowil, ze takich nor w jakich ludzie miaszkaja
w Polsce to nigdy nie widzial i ze nawet zagrzybione ciasne pokoje w
Londynie sa lepsze. Podobno ludzie wynajmuja suteryny, strychy, a
nawet piwnice, mieszkaja w pokojach bez okien, z przeciekajacym
dachem itp. Moze nie w Bialymstoku, tylko gdzies w warszawskich
slumsach, ale w koncu to Polska.

I jeszcze a propos kierowcow, to po ktorej stronie jest kierownica
ma znaczenie wlasciwie tylko przy parkowaniu, bo mozna sobie felgi
uszkodzic. Natomiast na drodze znaczenie ma to jak sie jezdzi, a
zwlaszcza czy sie przepuszcza pieszych, bo po tym ostatnim czesto
poznac wlasnie odwiedzajacego migranta z Wysp.



Temat: Długo się zastanawiałam czy napisać !
Moje drogie mamy i tatusiowie chciałam wam coś opowiedzieć .
Nasze pierwsze dziecko urodziło się w 1993 r mielismy ślicznego syneczka miał
na imie Patryk.Był ślicznym promyczkiem i nasza wielka miłością.Bardzo dbałam w
ciąży o siebie ale to nie uchroniło mnie przed chorba i strarta dziecka,synek
nasz urodził się w rodzoną wada serca (zastawka).Lekarze po porodzie nam o tym
powiedzieli ,nie do chodziło to do mnie nie mogłm uwiezyc .Nie potrafiłam
zrozumiec dlaczego nam się coś takiego przytrafiło.Lkarze dali nam wybór
mogliśmy wybrać między szpitalem w Warszawie a Zabrzem.Zdecydowaliśmy sie na
Zabrze uważliśmy że pod opieką dr .Religi wszystko się uda.Mieszkaliśmy w
hotelu robotniczym straszne warunki byliśmy tam 2 miesiace,nazmiane szpital i
hotel.Dzień operacji był najgorszym dniem w moim życiu i czekanie pod salą
operacjna ,boze to już 13 lat a ja mam to przed oczami jak by to było w
czoraj.Kiedy lekarz powiedział mi że musza go roszyc bo jest krwotok wewnętrzny
po operacji,stałam jak wryta i nie wiedziałm co mam powiedzieć.Kiedy przywiezli
go sali poperacyjnej lekarz powiedział ze doszlo do niedotlenienia mózgu w
efekcie paraliż.W tedy zaczeło do mnie dochodzic że sie nie udało prosiłam boga
aby mu pomógł odejść aby nie cierpiał byl taki sztywny kiedy go dotykałam.Moja
mam przyjechał do Zabrza i poszła mnie zmienić do szpitala za jakiś czas
przyszła i powiedział że Patryk zamrł a na moje okno w hotelowym pokoju spadł
liść i zapukał w okno.Poczułam straszna ulge i rozpacz nie potrafie opisac
slowami.Poprosiłam aby moja mama z meżem go ubrali i pojechali karawanem do
Szczecina ja pojechał pociągiem.Poprostu nie mogłam patrzec na moje nie zywe
dziecko,miałam w oczach zapisany usmiech i jak się na mnie patrzył.Drogie mamy
nie podałam się choc wszyscy myśleli ze sie załamie ,postanowiłam miec drugie
dziecko odrazu.porud odbierała ta sam polozna co Patryka powiedział tylko
tyle :Za tyle złego dostaje Pani nagrode zdrowe dziecko całę swa miłość
przelałam na niego czyli na Damiana:)
Teraz jestem szczęśliwą mamą mamy dwoje dzieci syna Damian i córcie Ole często
chodzimy do Patryka na cmętarz zawsze tam płacze choc to tyle lat .Ale wiem o
tym że człowiek tak dłógo żyje jak się o nim pamięta :)
Nie długo pojawi się nasz najmniejszy skarb Kasieńka ,juz wiem ze jest zdrowa i
ma śliczne serce .
Pozdrawiam was bardzo serdecznie:)
Ps.drogie mamy co nas nie złamie to nasz umocni.



Temat: Kalendarium septymbrowe
19 września

262 dzień roku.
Słońce w znaku Panny wzeszło w Olsztynie o 6.18, zajdzie o 18.45. Dzień potrwa
12 godzin i 27 minut, i będzie krótszy od najdłuższego w roku o 4 godziny i 31
minut.

Imieniny obchodzą: Konstancja, January i Sydoniusz.

Urodzeni tego dnia to ludzie sukcesu. Potrafią wszystkie sprawy poddać głębokiej
i wszechstronnej analizie. Są otwarci i życzliwi, ale bywają też bierni i
lekkomyślni.

1551- Urodził się Henryk Walezy, późniejszy król Polski i Francji. Wsławił się
ucieczką z Polski, gdy otworzyły się możliwości objęcia tronu w Paryżu. Został
zamordowany w 1598 roku.

1620- Pod Cecorą dowodzone przez hetmana Stanisława Żółkiewskiego polskie wojska
poniosły klęskę w bitwie z Turkami.

1657- W Welawie podpisano układ polsko-brandenburski, przyznający elektorowi
suwerenność w Prusach Książęcych.

1772- W Elblągu zawieszono funkcje Rady Miasta i ustalono zależny od Prus
magistrat miejski.

1863- W Warszawie doszło do nieudanej próby zamachu na namiestnika Królestwa
Polskiego – generała Berga. Z czwartego piętra kamienicy zrzucono na jego powóz
kilka bomb, ale generał wyszedł z tego bez szwanku.

1939- Na Kępie Oksywskiej upadły ostatnie punkty oporu armii polskiej przeciw
Niemcom.

1946- W Olsztynie uruchomiono pierwszą linię autobusową na trasie Kolonia
Mazurska – ul. Jagiellońska.

1948- W Labuszewie koło Szczytna zmarł Gustaw Leyding senior, rolnik, działacz
mazurskiego ruchu ludowego.

1949- Zmarł Stanisław Gąsowski, dr filozofii, działacz społeczno-polityczny,
założyciel Mazurskiego Kółka Rolniczego w Szczytnie, członek kierownictwa ruchu
polskiego na Mazurach.

1969- Zmarła Teodora Modzelewska, tkaczka, znawczyni sztuki ludowej, autorka
książki „Stroje ludowe Warmii i Mazur”.

1985- Na nieistniejącym już przejeździe kolejowym przy ul Sielskiej w Olsztynie
autobus miejski wpadł pod pociąg. Zginęło pięć osób, a 15 zostało rannych.

1993- Wybory parlamentarne w Polsce wygrały SLD i PSL. Premierem został Waldemar
Pawlak, prezes PSL.

1996- W wieku 74 lat zmarł w Warszawie Czesław Petelski, reżyser filmowy, autor
m.in. „Bazy ludzi umarłych”, „Ogniomistrza Kalenia”, „Jarzębiny czerwonej”,
„Kopernika”, „Biletu powrotnego”, „Urodzin młodego warszawiaka”, „Kamiennych
tablic”.

1997- Pod hasłem „Harmonia ciała i ducha” w Olsztynie odbyły się w I Targi
Ezoteryczne.

1997- W Olsztynie otwarto nowy urząd celny. Siedzibę znalazł w zmodernizowanym
byłym hotelu robotniczym przy ul. Dworcowej 1.




Temat: Ratusz chce podwyżek czynszów
Projekt uchwały z dn. 26.06.2008/nr.1188/ upadł, bo to nie był tylko
projekt o podwyżkach czynszu. W tym projekcie pisano przede
wszystkim o polityce lokalowej miasta. Np. o tym, że przewiduje się
przesiedlenia ludzi do mieszkań o niższym czynszu a więc i gorszych
warunkach, gorszych lokalizacjach itp. Z tego projektu wynikała
jedna tylko prawda; że ewentualne dopłaty to chyba dopiero po
przesiedleniu do kontenera, byłego hotelu robotniczego,czy też
zapijaczonego slamsu. Nikt nie myśli dopłacać do względnie dobrego
mieszkania,w którym dziś mieszka rodzina, jeśli to mieszkanie nadaje
się dla jakiegoś urzędasa lub innych ważnych. Tymczasem ludzie
mieszkający w tych mieszkaniach od wielu lat chcą je wykupić/
zgodnie z ustawą o ochronie lokatorów/ ale miasto nie chce
sprzedawać /choć głosi,że bardzo chce/. Pani Prezydent 9.01.2008
wydała zarządzenie nr.1151 zgodnie,z którym najemcy lokali
użytkowych będą mogli je wykupić /po cenach rynkowych/ jeśli
wcześniej wykupią mieszkania lokatorzy. Nie może zatem dojść do
wykupu mieszkań,bo dojdzie też do wykupu lokali użytkowych. Vice
Prez. Jakubiak mówi, że sprzedawać się nie opłaca. Jemu nie ale
MIASTU tak. Jemu opłaca się robić przetargi. To samo opłaca się ZGN
a już szczególnie MM. Gdyby dobre mieszkania zostały wykupione byt
ZGN byłby zbędny lub bardzo lichy. Administrowanie slamsami to żaden
biznes a remontować to im się nie chce i nie potrafią. Każdy ich
remont jest o wiele droższy niż ten prowadzony przez wspólnotę.
Ludzie opamiętajcie się występujcie masowo o wykup lokali użytkowych
i mieszkań, gdyż takie jest wasze prawo i taki jest prawdziwy
interes miasta a nie urzędników. Ostatnio jako mieszkańcy Warszawy
zadłużamy się w obcych bankach, chociaż te pieniądze są w Warszawie
U NAS. Ratusz wyprodukował też jakąś propozycję do ustawy
reprywatyzacyjnej ale nie chce jej nikomu pokazać. Co też oni tam
zaproponowali, że tak się wstydzą i boją to pokazać?!



Temat: Umowa podpisana. Polonia w ekstraklasie
Nie wiem, co można znaleźć w Fukcie. Nie czytuję. Ale leczyć to należy Was. Nie
dość, że żadnych faktów nie podajecie, to jeszcze kwestionujecie to, co
bezsporne. A prawda jest taka, że od 1916 do 1920 roku Wasza Legia była
przyfrontowym zespołem garnizonowym. Taką objazdową trupą. Potem na siłę
przeniesiono ją do Warszawy. Została rozwiązana w 1938 roku z powodu braku
kibiców (wtedy w Warszawie pojęcie "kibic Legii" było czysto abstrakcyjnym
pojęciem) i wyników sportowych. W czasie wojny, kiedy patriotyczne drużyny brały
udział w nielegalnych rozgrywkach organizowanych przez Państwo Podziemne - nie
istniała. Wielka reaktywacja nastąpiła po wojnie pod światłą prezesurą generała
Armii Czerwonej, niejakiego Bordziłowskiego (w wojnie polsko-bolszewickiej brał
udział po stronie bolszewików, potem wsławił się jeszcze stłumieniem
poznańskiego czerwca w 1956 r.). Przez wiele lat Legia umacniała swoją pozycję
pozyskując najlepszych piłkarzy za pomocą powołań do wojska oraz kibiców,
których zwożono na stadion autokarami. W ten sposób ludność zamieszkująca hotele
robotnicze z biegiem czasu zapewniała jej coraz wyższą frekwencję. Mimo to po
prawie 50 latach (1993) i tak trzeba było kupić mistrza za gotówkę.

To nie jakieś żale, ani wylewanie nienawiści. To są suche fakty. A jedynym
logicznym wnioskiem jest taki, że potrzeba było ponad 40 lat prania mózgów
najprostszej części spośród ludności napływowej i złodziejskiej polityki
pozyskiwania graczy, żeby przekonać najnowszych Warszawiaków do akceptacji tak
sztucznego tworu, jakim jest Legia. I jak z tym Waszym honorem Panowie?

Może znacie jakieś lepsze fakty z dziejów Waszej "ultrahonorowej" drużyny?




Temat: Co z hutą?
CO SŁYCHAĆ Z HUTĄ
Może nieco światła rzuci na sprawę huty i tego co się wokól niej dzieje,
komunikat Urzedu Miasta, przekazany do prasy przed 20 dniami.

Częstochowa, 5 sierpnia 2004 roku
KOMUNIKAT BIURA
PRASOWEGO URZĘDU MIASTA CZĘSTOCHOWY

Rozmowy nie tylko o Parku

Prezydent Częstochowy Tadeusz Wrona spotkał się dziś w Urzędzie Miasta
Częstochowy z Prezesem spółki Operator ARP Moniką Koszade-Rutkiewicz oraz
prezesem Huty Częstochowa Wacławem Korczakiem. Prezydentowi towarzyszyła jego
zastępczyni Halina Rozpondek, w rozmowach brali udział także udział naczelnicy
i szefowie miejskich instytucji, członkowie zarządu huty.

Tematem rozmów była kwestia tworzenia Częstochowskiego Parku Przemysłowego,
przejmowania zbędnego majątku nieprodukcyjnego przez miasto oraz współpraca
dotycząca terenów przekazanych Katowickiej Specjalnej Strefie Ekonomicznej.

Zgodnie z przyjętym przez rząd programem restrukturyzacji Huty Częstochowa
powołana przez Agencję Rozwoju Przemysłu w Warszawie spółka Operator ARP ma
przejąć nieprodukcyjny majątek huty i po jego zbyciu zaspokoić uzyskanymi
środkami wierzycieli publiczno-prawnych ( ZUS, Skarb Państwa, miasto itp). Z
części majątku przejętego przez spółkę Operator ARP ma powstać m.in.
Częstochowski Park Przemysłowy zarządzany przez częstochowska Agencję Rozwoju
Regionalnego.
Proces restrukturyzacji uległ zwłoce z powodu zakwestionowania przez Komisję
Europejską programu restrukturyzacji. Spółka Operator do końca sierpnia ma
zdecydować jaką część majątku hutniczego przejmie. Pozwoli to na przyspieszenie
dalszej realizacji programu. Podjęte zostaną robocze kontakty dla ustalenia
formy władania przez gminę majątkiem Parku Przemysłowego.
W czasie spotkania uzgodniono także przygotowanie pełnej dokumentacji
potrzebnej do uruchomienia Parku. Uzgodniono rozpoczęcie prac nad
skonstruowaniem umowy z Hutą Częstochowa, na mocy której miasto mogłoby przejąć
trzy pohutnicze budynki – dawne hotele robotnicze. Miasto dąży do jak
najszybszego ich przejęcia w wieloletnią dzierżawę, po to, by zaadaptować je na
mieszkania socjalne.

Ireneusz Leśnikowski
rzecznik prasowy Urzędu Miasta Częstochowy




Temat: Pozdrowienia dla Świdnika
Nawet nie wiedziałem, że moje ulubione miasto ma swoje forum dzięki Agorze.
Przyjechałem tu pierwszy raz 40 lat temu projektować rozbudowę PZL nazywanych
wtedy WSK, Zakład nr 47. Przyjechałem jako projektant technologii obróbki
skrawaniem z biura projektów PPiDI z Warszawy. Moi starsi koledzy z Wydziału
Lotniczego już sie tu zadomowili. Ja sam byłem wcześniej związany z WSK Nr 24 w
Rzeszowie. Miałem za zadanie zmodernizować wydziały obróbki mechanicznej pod
kątem uruchomienia produkcji licencyjnej nowego śmigłowca SM-3 konstrukcji
radzieckiej (chyba WK-1). Roboty było tyle że nawet nie zdążyliśmy się spotkać
tym bardziej , że kumple byli konstruktorami a ja technologiem. Setki nowych
ludzi... Serdecznie wspominam mojego opiekuna w tamtych czasach pana inżyniera
Grelę, Gł.Technologa produkcji lotniczej (bo był przecież jeszcze motocykl!),
jego zastępcę pana inżyniera Tatarka.
Kilka uliczek, bar mleczny z codzienną jajecznicą z 2 jajek, restauracja
"Lotnicza" z niezwyciężonym schabowym czy też mielonym, spanie w hotelu
robotniczym, bloki, bloki, bloki, spacery z Wieśką do Adampola. Mijały
miesiące, wyjeżdżaliśmy do Sojuza do fabryki nr 146 w Kazaniu. Obróbka
dźwigarów łopat wirników, "kulowanie", klejenie sekcji ulowych do dźwigara,
budowanie specjalnych maszyn do produkcji elementów plastrów ulowych z blachy
duralowej grubości 0,04 i 0,06 mm. Ogromne frezarki łożowe do dźwigarów, PKFy...
Tyle lat minęło a to wszystko sie w głowie obraca, wracają wspomnienia, twarze,
zdarzenia. Pamiętam wizytę w Zakładzie w stanie wojennym i zdumienie moich
kolegów gdy komendant ochrony po przejrzeniu jakichś dokumentów oświadczył
mi "pan może chodzić swobodnie po zakładzie ale pana koledzy mogą chodzić tylko
z przewodnikiem".
Drodzy Świdniczanie, kocham Wasze miasto, jest mi tak bliskie jak mój Lwów czy
jego "zastępca" Wrocław. Czy jest jeszcze modelarnia lotnicza przy stacji PKP w
Świdniku? Czy fabryka, nasza wspólna fabryka, jeszcze jakoś przędzie? Chciałbym
choć jeszcze raz przed śmiercią ją zobaczyć...
Pozdrawiam
Andrzej Kubrakiewicz



Temat: Wyjazd do magazynu z firm Flame ktos jeszcze?
No więc tak jest firma Flame w Anglii i jest Flame Employment w Polsce. Już ktos
podał Ci linka. Najlepiej więc pewnie zgłoscić się do tej w Polsce. Nie wiem na
jakich zasadach to się obecnie odbywa bo w zeszłym roku było trochę inaczej. Dla
angielskiego Flame rekrutowała pracowników firma w Polsce, o której pisałam
Options Employment, wygląda na to, że albo Flame zrezygnował z ich usług i sam
założył swoje przedstawicielstwo albo po prostu Options Employment zmieniła nazwę.
Do Options trzeba było osobiście jechać na rozmowę do Warszawy, najpierw do nich
dzwonisz albo wysyłasz maila i oni ustalaja termin spotkania. Na spotkaniu był
test z angielskiego, krótka rozmowa. Potem ustalaja termin wyjazdu. Musisz
wpłacić im kasę, w zeszłym roku to było ok. 1100 zł. Oni zawożą ludzi autokarami
do Anglii do pracy zwykle w magazynach i w Anglii ludzi przejmuje firma Flame
(ta angielska), która de facto zatrudnia tych ludzi, pracę zapewniają przeważnie
tylko na 3 -4 miesiące, załatwiają mieszkanie (można różnie trafić, zarówno na
super fajne jak i na hotel robotniczy). Na początek musisz mieć ze sobą ok. 350
funtów bo zwykle za mieszkanie trzeba zapłacić kaucję i za ileś tam tygodni z
góry. No i chyba dopiero na miejscu pobieraja pieniądze na home office o ile
pamiętam jakies 70 funtów. Pomagają zrobić home office i NIN,założyć konto,
trochę trzeba za nimi chodzić i patrzeć im na ręce, ogólnie pilnować swoich
interesów. Ogólnie jeśli słabo znasz angielski to chyba najlepiej wyjechać do
pracy właśnie przez jakiegoś pośrednika tego typu. Ale nie mogę Ci obiecać, że
wszystko się sprawdzi na miejscu. Jedni ludzie są bardzo zadowoleni inni
rozczarowani, zależy czego się oczekuje. W sumie mój mąż pracował za ich
pośrednictwem jakieś 3 miesiące, kokosów nie zarobił, ale podszlifował język ma
NIN, teraz sam sobie znalazł pracę. Gdyby jeszcze pjawiły się jakieś pytania z
chęcią odpowiem.



Temat: Przyłaczmy Zagórze do Dąbrowy
No prosze temat na luzie a tu sie nawet jakiś typ wpisał o ksywie \"d.kamyszewa\" który chyba sie zdenerwował :)...d.kamyszewa kiedy to było? tyś jest chyba z szopienic bo na pewno nie z zagórza nawet nazw ulic obecnych nie znasz więc spadaj na drzewo.

Ja wiem że Zagórze sie nie przyłaczy do Dąbrowy - ludzie tu są tak bierni że od dawien dawna o wszystkim decyduja w Warszawie albo Katowicach - to się odnosi do całego Zagłebia , poza tym jak popatrzec na liczbe mieszkańców to po przyłaczeniu Zagórza Dabrowa by była największym miastem w Zagłebiu a to by sie wielu w tym województwie nie spodobało.
A co do Sosnowca - był taki głos że Dabrowa to zadupie a Sosnowiec lepszy , może i tak ale za to Sosnowiec jest najbardziej wyśmiewanym miastem w Polsce.Na jednym z for internetowych ktos kiedys postawił temat \"Jakie jest najbardziej obciachowe miasto w Polsce\" i Sosnowiec miał najwiecej głosów ( a temat był popularny pisali ludzie z całej Polski) , ślązacy zrobili sobie z sosnowca chłopca do bicia i jest to najbardziej ośmieszone miasto w Polsce......tak przy okazji nie wstydzicie sie mówić że jestescie z Sosnowca?
Na koniec - oczywiście rzeczowej dyskusji nie było - co może Zagórze zyskac a co stracić , a może Zagórze jako samodzielne miasto? dyskusji nie było bo raz że to forum jest mało rozruszane dwa że Zagłebie to prawie sami przyjezdni którzy traktuja te miasta jak hotele robotnicze , nie obrazajcie sie przyjezdni ,taka prawda tu nie ma gospodarza z prawdziwego zdarzenia i jeszcze bardzo długo nie bedzie

i wiecej dystansu ludzie , dyskutowac o sprawach samorządu powinno sie jak najczęściej ,bierzcie przykład ze ślazaków oni mogą o tych sprawach rozmawiac godzinami a u nas nawet nie ma kto..



Temat: Jak toczą się losy ludzi?
bebe3 napisała:

> H.olendrze opowiedz proszę jak potoczyły się losy ludzi z Twojej podstawówki?

Podstawówkę kończyłem na wsi. Do szkoły miałem aż 5 km. Nie ze wszystkimi
miałem potem jakiś kontakt. Większość moich kolegów uczyła się dalej, ale tylko
kilkoro w liceum czy technikum. Pozostali w zawodówkach albo i wcale. Trzy
osoby z mojej klasy trafiły do LO w Siemiatyczach. Kilka do szkół rolniczych,
najbliższa była w Czartajewie. Słynęła z sukcesów sportowych. Koleżanka z klasy
została nawet mistrzynią Polski juniorów w biegach przełajowych. Nasze losy
potoczyły się różnie, trudno tu mówić o jakiejś prawidłowości. Z koleżanką z
klasy spotkałem się potem niespodziewanie w tej samej grupie na studiach w
Warszawie. Niespodziewanie, bo szkołę średnią kończyła w Siedlcach i nie
widziałem jej przez cztery lata. Kolega z klasy wyjechał po I roku studiów do
Chicago i już stamtąd nie wrócił. Teraz mieszka tam już cała jego rodzina. W
jednej z loterii wizowych jego starszy brat wylosował zieloną kartę. Osoby,
które skończyły studia, można jednak policzyć na palcach jednej ręki. Większość
pozostała na wsi, na roli. Nawet ci, którzy zaczepili się na jakiś czas w
mieście, wracali potem do domu. Skończyły się czasy, kiedy nie było problemów z
pracą i zakwaterowaniem (hotele robotnicze). Powrót na wieś następował też
czasami po założeniu rodziny, przy braku jakichś sensownych perspektyw na
urządzenie się w wielkim mieście. Kolega z ławki szkolnej, mój sąsiad, jest
teraz sołtysem naszej rodzinnej wioski.

Z czasów szkolnych pamiętam taki wierszyk:
Co się martwisz, co się smucisz?
Ze wsi jesteś? Na wieś wrócisz!
I to się poniekąd potwierdziło w życiu.



Strona 1 z 3 • Znaleziono 136 rezultatów • 1, 2, 3